Wróbel: Ludzie, jak piją wódkę i są rozemocjonowani, mówią różne rzeczy. To afera na czołówki?

- To jest nieprzyjemna historia. Ludzie, jak są rozemocjonowani i piją wódkę, to mówią różne rzeczy głupie i wulgarne. Pytanie, czy jest to afera polityczna na pierwsze strony gazet? - zastanawiał się w Poranku Radia TOK FM Jan Wróbel, komentując liczne publikacje o nagraniach z wulgarnymi wypowiedziami posła Tomasza Kaczmarka.

- Tomasz Kaczmarek nie od dziś jest wcieleniem żenady - pisze dziś w "Gazecie Wyborczej" Wojciech Czuchnowski. Komentuje tak nagrania, które ujawnił tygodnik "Wprost". Poseł PiS w niewybrednych słowach groził ówczesnemu mężowi swojej dziewczyny.

Zobacz wideo

- To jest nieprzyjemna historia. Ludzie, jak są rozemocjonowani i piją wódkę, to mówią różne rzeczy głupie i wulgarne. Pytanie, czy jest to afera polityczna na pierwsze strony gazet? I afera taka, o której należy pisać z takim zadowoleniem? Proszę państwa, posłowie i posłanki są bardzo podobni do nas. Ja mam taką zasadę: jak uwodzę komuś żonę, to nie piję z nim wódki. W ogóle z nikim nie piję wódki - mówił Jan Wróbel w Poranku Radia TOK FM. - Większość ludzi robi inaczej - pije w różnych okolicznościach, w różnym towarzystwie. A zapis rozmów tego typu to jeden wielki koszmar - stwierdził publicysta.

DOSTĘP PREMIUM