Skrócenie kolejek? "Premier dał Arłukowiczowi zadanie nie do wykonania"

"Skrócenie kolejek jest niezbędne" - mówi premier i daje na przedstawienie konkretów "kilka miesięcy". W przeciwnym wypadku, Bartosz Arłukowicz może stracić stanowisko. - Likwidacja kolejek, albo przedstawienie precyzyjnych, konkretnych rozwiązań w trzy miesiące jest niemożliwe. Premier dał ministrowi zadanie nie do wykonania - ocenił w TOK FM Marek Balicki.

- Skrócenie kolejek [do lekarza] jest niezbędne . W ciągu kilku miesięcy minister musi mi zameldować, że problem rozwiązał. Jeśli powie, że nie da rady - przyjdzie następny, który to zrobi - po Bartoszu Arłukowiczu - mówi w wywiadzie na "Polska The Times" Donald Tusk. Zdaniem Marka Balickiego to zadanie nie do wykonania. - Likwidacja kolejek albo przedstawienie precyzyjnych, konkretnych rozwiązań w trzy miesiące jest niemożliwe. Mamy demokratyczne państwo, to trzeba podzielić na etapy, najpierw jakiś ogólny raport, debata publiczna, konsultacje - wyliczał w TOK FM były minister zdrowia.

- My [jako SLD - red.] proponujemy rozwiązanie jak w Holandii - wszystkie szpitale działają w systemie non profit. Dlatego, że kiedy do środków publicznych dopuszcza się prywatne, komercyjne podmioty, to również podmioty publiczne zaczynają zachowywać się jak podmioty prywatne: rozwijają to, co jest dobrze finansowane, a nie zawsze potrzebne - mówił Balicki.

Konflikt musi być

Czy premier skrzywdził Agnieszkę Pachciarz odwołując ją z funkcji prezes NFZ? - pytał Jacek Żakowski. - Premier powiedział, że pomiędzy tymi urzędami powinna być współpraca. Tylko że w ostatnich miesiącach nie słyszeliśmy o sporach. A jeśli problem by się pojawił, to minister powinien powiedzieć, co jest do naprawienia i dać czas na wykonanie tego zalecenia i jeśli się nie uda, dopiero odwołać. A tak - opinia publiczna została zaskoczona - mówił Balicki.

Gość "Poranka Radia TOK FM" zwracał uwagę, że konflikt między ministrem zdrowia a szefem NFZ jest wpisany w obecny system. To dlatego, że oba urzędy są niemal równorzędne pod względem znaczenia i kompetencji - minister zdrowia jest formalnie wyżej, ale funduszami dysponuje NFZ. - Arłukowicz jeszcze półtora roku w takim samym konflikcie był z prezesem Paszkiewiczem, inni ministrowie też mieli konflikt - przypominał Balicki. Zdaniem polityka ta sytuacja koniecznie musi się zmienić - albo bardziej uniezależniając szefa NFZ od ministra, albo bardziej go podporządkowując.

DOSTĘP PREMIUM