Agencja AG+ zwleka z wypłatami dla kelnerów. Niektórzy koczują pod biurem godzinami

Część pracowników nadal nie dostała pieniędzy od agencji pracy tymczasowej AG+. Najpierw przeszkodą był brak pieniędzy w kasie, teraz z papierami. Niektórzy koczowali pod drzwiami firmy po kilka godzin, by otrzymać wypłatę.

- Czekam cztery godziny, ale są i tacy, którzy czekają pięć - żalił się jeden z byłych kelnerów zatrudnionych przez AG+. - Czekamy na pieniądze. Wypłaty, które powinniśmy dostać dwa miesiące temu - dodaje inny. - Najpierw mówili, że hotel jest niewypłacalny, ale to bzdura - mówi jedna z młodych kobiet czekająca pod drzwiami agencji w galerii na Saskiej Kępie w Warszawie.

Zaczęliśmy od kucharzy....

- Musieliśmy przygotować wynagrodzenia, rozliczyć je, przygotować listy płac - tłumaczy jeden z szefów AG+, Jarosław Kępczyński. - Zaczęliśmy już wypłacać pieniądze kucharzom, stewardom, a teraz kelnerom - zapewnia w rozmowie z TOK FM.

Kępczyński podkreśla, że AG+ nie zwleka z wypłatami, a wypłaca pieniądze na bieżąco. Nie zgadza się także z określeniem, że pracownicy "koczują". Jego zdaniem czekają w kolejności (do wypłaty pieniędzy - przyp. red.). Szef AG+ twierdzi też, że w kasie agencji nigdy nie brakowało pieniędzy na wypłaty i "nie ma też żadnych problemów z dokumentacją".

Nie wiadomo zatem, dlaczego agencja nie zapłaciła pracownikom wcześniej, skoro pieniądze w kasie były. Pracownicy tymczasowi, jak twierdzą, od dwóch miesięcy dostawali z agencji informacje, że wypłat nie mogą otrzymać, bo nie zapłacił za ich pracę hotel. Wcześniej w rozmowie z TOK FM, szef AG+ także wskazywał na to, że pieniądze może wypłaci dopiero po rozliczeniach z hotelem.

Radio interweniuje

Przypomnijmy. O sprawie pisaliśmy w połowie sierpnia. Kelnerzy, pomocnicy w kuchni i kucharze pracowali na umowy o dzieło w podwarszawskim hotelu DoubleTree by Hilton. Zatrudniał ich pośrednik, któremu hotel nie tylko nie chciał początkowo zapłacić, ponieważ miał być niezadowolony z tego, jak młodzi ludzie wykonywali swoje obowiązki. Po tym, jak TOK FM sprawę nagłośniło, hotel uregulował rachunki, a wypłata pieniędzy ruszyła.

DOSTĘP PREMIUM