"Dymisje w rządzie były spóźnione. Nadzieja PO w tym, że ich wyborcy nie mają na kogo głosować"

- Platforma jest w bardzo trudnej sytuacji. Trudno znaleźć wyborcę PO, który nie miałby do partii pretensji - mówiła Agata Nowakowska w TOK FM. Wg dziennikarki "GW" sytuacji partii rządzącej nie poprawią dymisje w rządzie. Czy sromotna porażka PO w wyborach jest przesądzona?

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Zdaniem Nowakowskiej w tej chwili największą nadzieją do Platformy jest to, że ich wyborcy niespecjalnie mają na kogo "przenieść" swoje głosy. - NowoczesnaPL Ryszarda Petru to oferta tylko dla części rozczarowanych - o najbardziej liberalnych poglądach. Czy wyborca, który głosował na PO, by powstrzymać PiS od dojścia do władzy, nie będzie się bał poprzeć Kukiza, który może pójść na współpracę z Prawem i Sprawiedliwoścą? - pytała dziennikarka w "Poranku Radia TOK FM".

Nowakowska nie ma wątpliwości, że dymisje w rządzie Ewy Kopacz, związane z aferą podsłuchową, nie uratują sytuacji. - Mleko się rozlało, dymisje przyszły za późno. Wyborca może nie mieć ochoty na wgłębianie się w zawiłości związane z OFE. Ale to, że ktoś poszedł do restauracji i za publiczne pieniądze zjadł ośmiorniczki i popił je winem, doskonale do niego dotrze.

Premier Kopacz ma dziś przedstawić prezydentowi Komorowskiemu nazwiska kandydatów na następców zdymisjonowanych ministrów i wiceministrów. W przyszłym tygodniu poznamy kandydata PO na nowego marszałka Sejmu.

DOSTĘP PREMIUM