Jak premier jeździ koleją. "Wędruje przez przedziały i tu piąteczkę przybije, tu kotleta pochwali..."

Politycy ruszyli w kampanijny taniec. Beata Szydło autobusem, Ewa Kopacz koleją. - Tego się nie robi, żeby porozmawiać z obywatelem, ale żeby przekazać to mediom, pokazać się jako polityk bliski wyborcom - nie ukrywał w Radiu TOK FM dr Sergiusz Trzeciak z Collegium Civitas. - To kampania z myślą o mediach - zaznaczył.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasPiotr Maślak wskazywał w Radiu TOK FM na wizerunkową wyższość podróży pani premier pociągiem. Beata Szydło jedzie bowiem zamknięta w autobusie ze sztabowcami. A Ewa Kopacz ma kontakt z wyborcami. - Wędruje przez przedziały i tu piąteczkę przybije, tu w talerz zajrzy, tu kotleta pochwali, tam kiełbaskę zamówi, a jeszcze piesek ją poliże! - mówił Maślak.

Podobnie Renata Kim, dziennikarka tygodnika "Newsweek", ma dość czczej debaty o tym, kto, czym i dokąd pojechał . - To kompletnie nie ma znaczenia. Nie zajmujmy się tym - złościła się wczoraj w Poranku Radia TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM