Co zrobi prezydent ws. in vitro? "Wielokrotnie deklarował, że jest zwolennikiem tych rozwiązań, ale..."

- Źle się stało, że senatorowie nie odnieśli się do listu szefa prezydenckiej kancelarii ws. in vitro. Zwrócili oni uwagę, że jeden przepis może być niekonstytucyjny - mówił prof. Tomasz Nałęcz w TOK FM. Ale równocześnie prezydencki doradca podkreślił, że Bronisław Komorowski wielokrotnie wypowiadał się pozytywnie na temat regulacji dotyczących in vitro.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Rządowi i PO bardzo zależy, by prezydent Komorowski podpisał przed końcem kadencji ustawę o in vitro. Mimo przypomnianych przez prof. Nałęcza pozytywnych ocen wystawianych przez prezydenta ustawie, po liście przesłanym do Senatu, wątpliwości dotyczące decyzji Bronisława Komorowskiego pozostają.

- Źle się stało, że senatorowie nie odnieśli się do uwag prawników fachowców z Kancelarii Prezydenta. Ustawa przeszła bez poprawek. Dotyczy to decydowania o materiale genetycznym niezależnie od woli osoby zainteresowanej. Prezydent chuchał na zimno, list nie jest dowodem niechęci prezydenta - zapewniał doradca prezydenta w "Poranku Radia TOK FM".

Jak dodał prof. Nałęcz, "nikt nie ma prawa odmawiać szczęścia rodzicielstwa setkom tysięcy Polaków".

"Biskupi działają skrajnie nielogicznie. Chodzi o to, by nakręcić emocje, żeby wyborcy zagłosowali na PiS" - ocenia Wielowieyska >>>

DOSTĘP PREMIUM