Dlaczego uchodźcy to sami mężczyźni? "Podróż jest trudna, oni są silniejsi, mężczyzna idzie jako pierwszy. To kwestia kulturowa"

- Oni postępują racjonalnie, ich rodziny nie są w miejscach niebezpiecznych, wysyłają w tę niebezpieczną podróż młodych mężczyzn, aby oni otrzymując azyl mogli w sposób mniej ryzykowny sprowadzić rodziny - mówił w TOK FM dr Łukasz Fyderek z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasNiechętni przyjmowani uchodźców do krajów UE zwracają uwagę np. na to, że uchodźcy, którzy przedostają się z południa Europy, to głównie młodzi mężczyźni - w domyśle pojawia się sugestia, że to wcale nie ludzie potrzebujący pomocy, a np. potencjalni terroryści. - Gdzie ich żony i dzieci? - zastanawiają się forowicze.

Dr Łukasz Fyderek z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego potwierdza, że wg najnowszych danych UNHCR 76 proc. uchodźców to mężczyźni, reszta kobiety i dzieci. Niewiele ponad połowa z nich to Syryjczycy, reszta - mieszkańcy Palestyny, Iraku, Erytrei itd.

Mężczyźni pierwsi, kobiety potem

- Ta fala migracyjna, którą obserwujemy to nie cały przekrój społeczeństwa syryjskiego - wyjaśniał dr Fyderek w TOK FM. - Z rozmów, które publikują media, wynika, że to lepiej sytuowani Syryjczycy, którzy nie uciekają z terenów objętych działaniami wojennymi, ale raczej z Turcji i krajów ościennych. Z obozów dla uchodźców ucieka syryjska klasa średnia. Oni postępują racjonalnie, ich rodziny nie są w miejscach niebezpiecznych. W tę trudną podróż udają się młodzi mężczyźni, bo są silniejsi. Jak już dotrą na miejsce i dostaną azyl, to będą mogli w sposób mniej ryzykowny sprowadzić rodziny - wyjaśnia ekspert.

Mężczyźni wchodzą w rolę "emisariuszy rodzin". - Tu dochodzą kwestie kulturowe. W społeczeństwie muzułmańskim kobiety nie są samodzielne i są podporządkowane mężczyznom - dodał dr Fyderek.

Mężczyzna musi się opiekować kobietami

Z kolei prof. Agata Skowron-Nalborczyk, islamolog, arabistka z Zakładu Islamu Europejskiego Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego tłumaczyła, że w społeczeństwie muzułmańskim jest takie poczucie, że mężczyzna musi się opiekować kobietami, które są z jego rodziny lub - nawet jeśli nie są spokrewnieni - obcymi. Mężczyźni nie mogą zabrać kobiet w nieznane. Byłoby utratą twarzy, gdyby ciągnął rodzinę w nieznane warunki - wyjaśniała islamolożka.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM