Szpitale nie otrzymują pieniędzy za pakiet onkologiczny - fatalna sytuacja dużych ośrodków [RAPORT]

Miało nie być limitów, ale szpitale nie otrzymują pieniędzy za wykonane świadczenia. TOK FM dotarło do raportu zespołu, który oceniał pakiet onkologiczny po pół roku jego obowiązywania. Zaległości NFZ za leczenie nowotworów sięgały w lipcu 170 milionów złotych.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Raport przygotował zespół powołany przez ministra Zembalę i - co warto podkreślić - jest on w stosunku do resortu krytyczny. Ma blisko 400 stron i szczegółowo omawia pół roku leczenia raka pod rządami nowego pakietu onkologicznego, który przysłowiowym lekiem na całe zło był tylko na papierze. Wątpliwości i niedoróbek jest w pakiecie wiele, ale najważniejsze dotyczą, oczywiście, finansowania.

- Mamy problemy. Okazuje się, że lecząc więcej ludzi, można otrzymywać mniej pieniędzy - mówi Jan Gawełko, szef Podkarpackiego Centrum Onkologii. Z liczb wynika, że spośród największych szpitali to właśnie jego placówka ucierpiała najbardziej, bo Fundusz do lipca nie zapłacił jej za jednego na pięciu pacjentów z zieloną kartą leczenia onkologicznego. Mówiąc dokładnie: nie otrzymali 21 procent pieniędzy, które wydali na leczenie nieobjęte żadnymi limitami. - Wstrzymaliśmy inwestycje, trzeba też zaciskać pasa - mówi Gawełko i dodaje, że i tak nie jest w najgorszej sytuacji. Wiele oddziałów NFZ robi większe problemy przy wypłacaniu pieniędzy.

Z 18 ośrodków, których dane znalazły się w raporcie, tylko Centrum Onkologii w Białymstoku otrzymało wszystkie pieniądze za leczenie nowotworów w ramach pakietu. Niestety, Fundusz nie wypłacił im ponad dwóch milionów złotych za leczenie onkologiczne nieobjęte pakietem. Dodajmy, że szpitale w całej Polsce czekają na zapłatę 140 milionów za przyjęcie tych pacjentów, którzy nie otrzymali zielonej karty.

Fatalna sytuacja dużych ośrodków

Dlaczego tak się dzieje? Fundusz ma procedury i określony budżet. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że ten nie jest z gumy. Centra onkologii wystawiały rachunki, ale urzędnicy z NFZ je sprawdzali i jeśli jakaś placówka nie dotrzymała terminu albo nie dopełniła biurokratycznych wymagań, to pieniędzy nie dostanie. Skala takiego działania, jak pokazują liczby, jest naprawdę duża.

"Sytuacja ta pozostaje w sprzeczności z główną ideą wprowadzenia pakietu onkologicznego" - czytamy we wnioskach dołączonych do raportu.

Z raportu wynika, że ciężar finansowania leczenia onkologicznego został przerzucony z płatnika na szpitale i fatalnie wpływa na sytuację finansową dużych ośrodków wyspecjalizowanych, czyli instytutów oraz centrów onkologii.

Autorzy raportu oprócz wniosków i zastrzeżeń do pakietu przygotowali też kompleksowo zmiany przepisów. Eksperci proponują ministerstwu, by wprowadziło je w życie. Chodzi o zmiany w ustawie, ale też rozporządzenia ministra i zarządzenia szefa NFZ, czyli korekty, które można przeprowadzić w kilka chwil.

Czego chcą eksperci? Propozycje

Postulatów jest mnóstwo, wśród nich: doprecyzowanie i uproszczenie karty DILO, wprowadzenie możliwości wystawiania kart także przez lekarzy specjalistów. Eksperci chcą rozszerzenia pakietu o nowe choroby i zmian w planowaniu i leczeniu onkologicznym. Apelują też o wprowadzenie systemu informatycznego, który może zapanować nad całym pakietem.

Co ciekawe, uwzględnienie opinii i postulatów ekspertów z zespołu powołanego przez profesora Zembalę prowadziłoby do umocnienia pozycji wielkich ośrodków specjalistycznych. To, oczywiście, nie podoba się mniejszym jednostkom, a lekarze rodzinni nie mogą przestać się dziwić, że w zespole nie ma ani jednego ich przedstawiciela. - W zespole są eksperci, ale na temat działania pakietu w poradniach rodzinnych wszystkiego nie wiedzą - mówi szef Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski, a ekspert ds. rynku ochrony zdrowia Krzysztof Łanda dodaje, że dziwny jest sposób opracowywania zmian bez lekarzy POZ, skoro to oni są określani jako filar tego systemu.

O raporcie chcieliśmy porozmawiać z doktorem Zbigniewem Pawłowiczem, który stał na czele zespołu powołanego do oceny pakietu onkologicznego. Tłumaczy jednak, że jest mu niezręcznie mówić na ten temat, bo minister ma w najbliższych dniach zaproponować zmiany w pakiecie. Nie wiadomo, które zmiany zaproponowane przez twórców raportu uwzględnił, a których nie.

Ministerstwo na razie nie chce się do tego odnieść, bo jak twierdzą przedstawiciele resortu, zmiany w pakiecie są gotowe i lada chwila je poznamy.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

DOSTĘP PREMIUM