Tomasz Piątek zaszalał. Najsztubowi zabrakło słów. Przez "błonę podłości" [WIDEO]

Nawet gospodarz "polowego radia prawdy" Piotr Najsztub może zamilknąć zaskoczony. Choć wydawać by się mogło, że "nadawanie słów prawdy" i obcowanie z zaangażowaną poezją przygotowało gospodarza audycji "Prawda nas zaboli" na wszystko.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Poniedziałkowe popołudnia w TOK FM to czas, kiedy Piotr Najsztub i Tomasz Piątek z lubością nurzają się w głębinach poezji narodowo-patriotycznej. Najsztub i Piątek deklamują, analizują, zachwycają się.

Po przeglądzie prasy prawicowej, w której królowały "echa podboju Ameryki przez prezydenta Andrzeja "Niezłomnego" Dudę", przyszedł czas na "Prawiersz".

Za przegląd prawicowej poezji odpowiada Tomasz Piątek. Pisarz wybrał m.in. zaczynający się od słów: "Zobaczcie, jak naród wielbi swego prezydenta", wiersz Władysławy Bąk z małopolskiego Rzepiennika Suchego.

Uwagę Piotra Najsztuba przykuł fragment: "Święty Jan Paweł II nakazał bronić ojczyzny, by więcej w naszym kraju nie zabliźniły się blizny".

- Jan Paweł II nie chciał, żeby się Polakom blizny zabliźniły, tylko zawsze rany krwawiły? - zastanawiał się gospodarz programu "Prawda nas zaboli".

- Może Jan Paweł II chciał, żeby rozdrapywać rany, by nie zarosły błoną podłości. I po tej ripoście Piątka w radiu... zapadła cisza.

DOSTĘP PREMIUM