"Panu Kaczyńskiemu nie wierzę, zemsta będzie. Już te jego deklaracje o czymś świadczą"

- Stawką wyborów jest liberalna demokracja, w której nie ma żadnej dyktatury, w której prawa mniejszości i opozycji są szanowane - uważa Tomasz Lis. Szef "Newsweeka" nie wierzy w apele Jarosława Kaczyńskiego, że zwolennicy PiS muszą "zapomnieć o zemście".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas - Zemsta będzie. Sama deklaracja Kaczyńskiego wydaje mi się dziwna. Bo jak w Niemczech wygrywa CDU czy w Anglii konserwatyści, to nie ma w ogóle takiego tematu. Sam fakt, że Kaczyński odczuwa potrzebę składania takiej deklaracji, świadczy o pewnej atmosferze, którą w ogromnym stopniu wykreował on sam - mówił Lis w Poranku Radia TOK FM.

Mimo zapowiedzi, że działacze i sympatycy PiS powinni "zapomnieć o zemście" , Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami w Białymstoku zapowiedział, że "nawet za lekkie grzechy będzie pokuta".

DOSTĘP PREMIUM