Burza po słowach Szymańskiego. Senator PiS: po pierwsze... Pan Szymański jeszcze nie jest urzędującym ministrem

Sobotnia wypowiedź Konrada Szymańskiego, który ma być ministrem ds. europejskich, odbiła się szerokim echem i została zauważona przez media w innych krajach. - Nadinterpretacja - mówił w TOK FM Jan Maria Jackowski. Dodał również, że Szymański nie jest jeszcze ministrem.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas - Krytykowane przez nas decyzje Rady UE o relokacji uchodźców i imigrantów do wszystkich krajów UE mają wciąż status obowiązującego prawa UE. Wobec tragicznych wydarzeń w Paryżu nie widzimy jednak politycznych możliwości ich wykonania. Polska musi zachować pełną kontrolę nad swoimi granicami, nad polityką azylową i migracyjną - stwierdził w sobotę Konrad Szymański , który w rządzie Beaty Szydło ma być ministrem ds. europejskich.

Jego słowa podała agencja Reutera, a za nią kolejne media. Komentatorzy interpretowali te słowa, jako łamanie solidarności krajów Unii.

- Przede wszystkim trzeba podkreślić, że pan Szymański jeszcze nie jest urzędującym ministrem - wyjaśnił w TOK FM Jan Maria Jackowski, senator PiS. - Powiedział, co powiedział. Nadinterpretacja słów jego została dokonana - dodał.

- My w tej chwili nie znamy dokładnie ustaleń, jakie podjął rząd Ewy Kopacz. Nie wiemy, ilu dokładnie uchodźców powinno zostać przyjętych - np. czy te 7 tys. uchodźców może jeszcze przyprowadzić członków rodziny - mówił senator.

Wielowieyska przypomniała, że Polska przed laty przyjęło 80 tys. Czeczenów. A społeczeństwo tego nie odczuło na szerszą skalę.

Senator nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy wypowiedź Szymańskiego była błędem.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM