"Nad prawem dobro narodu"? Pinior o słowach Morawieckiego: To interpretacja prawa bliska myśli faszystowskiej. Nie wiem, co mu się stało

- Nad prawem jest dobro narodu. Jeżeli prawo to dobro zaburza, to nie wolno nam uważać tego za coś, czego nie możemy naruszyć - mówił w Sejmie poseł Kornel Morawiecki. " Prawo, które nie służy narodowi, to jest bezprawie" - argumentował były lider Solidarności Walczącej. - Słuchałem tych słów z dużym smutkiem - mówił Józef Pinior w TOK FM.

W ubiegłym tygodniu, kiedy PiS i posłowie Kukiz'15 przyjęli uchwałę w sprawie nieważności wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego poseł Kornel Morawiecki zaskoczył wypowiedzią, że "nad prawem jest dobro narodu".

- Znam Kornela Morawieckiego od 40 lat - mówił w TOK FM Józef Pinior. - Wiem, że dużo czytał. Powinien wiedzieć, co te słowa oznaczają. To interpretacja prawa bliska myśli faszystowskiej. Wola narodu ponad wszystkim. Powołując się na wolę narodu oznacza, że można zmienić wszystko. To lekcja wyniesiona z różnego rodzaju faszyzmów: mniej lub bardziej autorytarnych czy totalitarnych. Po II Wojnie Światowej ta lekcja sprawiła, że obudowujemy wolę narodu, suwerenność narodu infrastrukturą liberalnej demokracji. Jest ona zbudowana m.in. z wolności sumienia, wolności religii czy pluralizmu mediów - mówił w audycji "Prawda nas zaboli" były senator Platformy Obywatelskiej.

Zdaniem Piniora mamy w tej chwili do czynienia z przejmowaniem państwa polskiego przez prawicę nacjonalistyczną.

- I to przejęcie na takim głębokim poziomie. Zwróćmy uwagę na to, że dla Kaczyńskiego najważniejszą są następujące sektory: wojsko - Macierewicz, wymiar sprawiedliwości -Ziobro, służby - Kamiński, media i kultura - Gliński. To jest dla niego ważne. Premier Szydło czy minister finansów Mateusz Morawiecki mają mu zabezpieczyć gospodarkę i społeczeństwo. Żeby był spokój. Aby mógł robić to, co dla niego najważniejsze. To jest proces historyczny, bardzo głęboki - argumentował w rozmowie z Piotrem Najsztubem.

- Być może stąd słowa Kornela Morawieckiego: fala euforii po zwycięstwie prawicy nacjonalistycznej go uniosła. Przestał się kontrolować w tym sensie, że przestał poddawać refleksji swoje własne słowa - podsumował Pinior.

Dalsza część rozmowy

DOSTĘP PREMIUM