Sawicki wsłuchał się w słowa Kaczyńskiego w Toruniu. "Majstersztyk. Radio Maryja to Kościół. A Kościół to Polska"

- Każda ręka podniesiona na Kościół to ręka podniesiona na Polskę - mówił w Toruniu Jarosław Kaczyński. Konrad Sawicki pisze w "Tygodniku Powszechnym" co wynika z tych (i pozostałych słów) przemowy prezesa.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas 5 grudnia w Toruniu odbyły się "urodziny" Radia Maryja. Na imprezie rocznicowej sztandarowego medium Tadeusza Rydzyka zjawił się pierwszy garnitur polityków PiS, z prezesem Kaczyńskim na czele. Odczytano list od prezydenta Dudy, a przemowa Beaty Kempy reprezentującej Kancelarię Premiera ma szansę przejść do historii retoryki .

Na czołówki przebiły się dwa zdania z przemówienia prezesa: podziękowanie za sukces ( "Bez Ciebie, Ojcze Dyrektorze, nie byłoby tego zwycięstwa" ) i słowa, że "każda ręka podniesiona na Kościół to ręka podniesiona na Polskę".

Konrad Sawicki, publicysta zajmujący się sprawami Kościoła, pisze w "Tygodniku Powszechnym" , co słowa Kaczyńskiego tak naprawdę oznaczały.

- Niespełna 5-minutowe przemówienie Kaczyńskiego było majstersztykiem. Najpierw w starannie skonstruowanej retoryce, w której termin "Radio Maryja" płynnie przeplata się z terminem "Kościół", lider prawicy dokonał utożsamienia tych dwu rzeczywistości. W tej optyce dzieła ojca Rydzyka zostały postawione w centrum rodzimego katolicyzmu, jakby w kontrze do opinii, iż nie należą one do głównego nurtu wspólnoty wierzących - pisze Sawicki.

Kto nie popiera Kościoła?

- Jeśli nie popierasz Kościoła - i to tego w wersji ojca Rydzyka - nie służysz Polsce, nie jesteś patriotą. A zatem każda krytyka Kościoła (i mediów toruńskich) przez nową władzę będzie uznawana za działanie przeciwko narodowi - pisze Sawicki.

Zdaniem publicysty Kaczyńskiemu "nie jest już potrzebny Episkopat". Ten, faktycznie, w ostatnich miesiącach nie opowiadał się po stronie PiS. Aktywni byli za to biskupi bardziej konserwatywnego nurty sprzyjający partii Kaczyńskiego.

Biskupi uwzględnieni w planie politycznym PiS

Tym, którzy do Torunia przyjechali i byli obecni na uroczystościach prezes PiS mówił, że są przecież następcami apostołów. - Prowadzą polski Kościół ku temu wszystkiemu, co musi być naszym celem, celem każdego z nas, ale co powinno być także celem całego tego porządku, który - mam nadzieję - zbudujemy" - mówił prezes.

Sawicki interpretuje to prosto: taki jest cel sojuszu. budowa nowego porządku państwowego. - Zatem znowu, biskupi i kierowana przez nich wspólnota zostają zaprzęgnięci do realizowania wizji polityka - pisze Sawicki.

Cały komentarz na stronie "Tygodnika Powszechnego".

DOSTĘP PREMIUM