"Mogę się nie zgadzać z PiS-em, ale nikogo nie obrażę. Nie powiem, że jest gorszego sortu"

- Cieszę się, że był i sobotni, i niedzielny marsz. Ale nie zgadzam się z obrażaniem - mówiła w Poranku Radia TOK FM Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Najnowszy sondaż TNS Polska dla "Gazety Wyborczej" potwierdza rosnącą popularność Nowoczesnej - pokazuje gwałtowny spadek notowań PiS i ogromny skok Nowoczesnej >>>

Podczas ostatnich gorących debat w Sejmie, m.in. ws. wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to właśnie posłowie partii Ryszarda Petru okazali się liderami opozycji. Wg posłanki tej partii Joanny Scheuring-Wielgus, siłą Nowoczesnej jest jej wewnętrzne zróżnicowanie i nastawienie na debatę, nie - na odbieranie władzy.

Zobacz wideo

- Cieszę się, że był i sobotni, i niedzielny marsz. Ale jestem przeciwna temu, że ten niedzielny był akurat 13 grudnia. Gdyby to był rzeczywiście marsz solidarności i w hołdzie tym, którzy wiele stracili po 13 grudnia, to rozumiem. Ale to był wiec polityczny. I nie zgadzam się z obrażaniem. Mogę się nie zgadzać z PiS-em czy lewicą, ale nigdy nikogo nie obrażę. Nie powiem, że jest złodziejem, komunistą czy gorszego sortu - mówiła w "Poranku Radia TOK FM", podkreślając, że jej partia zamiast podgrzewać nastroje, stara się je uspokajać: - Przemawiając w Sejmie, zawsze kierują się do pani poseł Krystyny Pawłowicz, która gestykuluje, wyzywa na mnie... Ja tak nie robię. Nie buczę, nie przerywam.

Scheuring-Wielgus podkreśliła też, że potrafi rozmawiać z niektórymi politykami PiS i ma nawet w tej partii przyjaciół.

Posłanka skomentowała w TOK FM słowa Lecha Wałęsy , który wczoraj powiedział: - Tu dojdzie do nieszczęścia, to skończy się źle, bijatyką. Oni prowadzą do wojny domowej i dlatego, aby tego uniknąć, trzeba przygotować się strukturalnie i organizacyjnie. Należy zacząć zbierać podpisy pod referendum .

- To jest Lech Wałęsa. Ma specyficzny sposób patrzenia na świat. Wojna domowa to za wielkie słowo, ale też niepokojem patrzę na to, co się dzieje - mówiła posłanka Nowoczesnej przypominając, że rządzący ignorują nie tylko krytyczne opinie prawników, ale i innych środowisk, m.in. twórczych. - Nikt z PiS-u nie zwraca na to uwagi. Prezydent Duda w ogóle nie liczy się z opinią ludzi, z którymi pracował. A - przypomnijmy - na PiS głosowało tylko 18 proc. obywateli. Jeśli ktoś odrzuca z góry, że tamta strona jest gorsza, to gdzie jest ten pakiet demokratyczny?

O przywódcy PiS-u przeczytasz w książce "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego. Portret niepolityczny" >>

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

DOSTĘP PREMIUM