Bober: Jeżeli w moim kraju ministrem jest facet o kondycji psychicznej Macierewicza, to zaczynam się zastanawiać, czy nie żyję w wymyślonym kraju

- Działania rządu może i są bez planu merytorycznego - oceniał Andrzej Bober w Poranku Radia TOK FM. - Natomiast jest plan załatwienia dziesiątek czy setek tysięcy posad dla znajomych - kwitował publicysta.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas - Zaczynam się zastanawiać, o co tutaj w ogóle chodzi - mówił Andrzej Bober w TOK FM. - Jeżeli w moim kraju ministrem obrony narodowej jest facet o kondycji psychicznej pana Antoniego Macierewicza, a premierem mojego rządu jest pani Beata Szydło, to ja się zaczynam zastanawiać, czy ja nie żyję w wymyślonym kraju - powiedział publicysta. - Czy po prostu te sprawy, o których my tu rozmawiamy, kiedy tworzymy wielkie teorie, konstrukcje myślowe, nie są znacznie prostsze... - zastanawiał się.

- Marszałek Piłsudski też czasem mianował niepierwszoligowych polityków na stanowisko premiera - zauważył Jan Wróbel. - Felicjan Sławoj Składkowski na przykład - przypomniał. - Ja rozumiem, ale Piłsudski stworzył Legiony i przedtem dokonał czegoś dla dobra kraju, by móc później oferować te posady - odparł Bober.

- Czasami jak obserwuję to, co się dzieje ze służbą zdrowia czy szkolnictwem, odnoszę wrażenie, że może i czasem to jest bez planu - kontynuował dziennikarz. - Ale bez planu merytorycznego, natomiast z planem załatwienia dziesiątek czy setek tysięcy różnego rodzaju posad dla znajomych - stwierdził.

"Posłowie nie zarabiają tyle, żeby aż tak cierpieć"

- To, co wczoraj obserwowałem, znużyło mnie - mówił Marcin Celiński o posiedzeniu Komisji Ustawodawczej. - Podziwiam posłów, że wysiedzieli tam tyle godzin. Ja przed telewizorem nie byłem w stanie spędzić tego czasu, mimo że miałem dużo bardziej komfortowe warunki.

- Ale oni niezłe pieniądze przy tym zarabiają - zauważył Bober. - To jest zupełnie inna rzecz - odparł Celiński. - Posłowie w Polsce nie zarabiają tyle, żeby aż tak cierpieć. Kara powinna być jakoś powiązana z przestępstwem - mówił. - To było przede wszystkim naruszenie zasad zdrowego rozsądku i przyzwoitości - oceniał dziennikarz.

- Na razie nic się nie stało, poza tym, że dzisiaj się stanie - przewidywał Celiński. - Zdaje się, że poprawki zostaną przegłosowane. Te poprawki i działalność komisji są przykładami, że nie ma i nie było planu, to jest działanie ad hoc - komentował publicysta.

DOSTĘP PREMIUM