Gasiuk-Pihowicz: Dorwanie się do władzy przez PiS oznacza, że demokrację możemy zakopać 2 metry pod ziemią

- To nie tak, że my się zastanawialiśmy nad przecinkami i redagowaniem poszczególnych przepisów. Te przepisy godzą w konstytucję. To szokujące, że taka ustawa przeszła - tak Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej oceniła dziś w ?Poranku Radia TOK FM? przegłosowanie przez Sejm PiD-owskiej ustawy o TK.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Sejm głosami PiS-u przegłosowała wczoraj - mimo protestów prawników, opozycji i demonstracji obywatelskich - ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, jednym z głównych organów kontrolnych w naszym systemie. Jej wprowadzenie w życie oznaczać będzie paraliż Trybunału m.in. przez mocne ograniczenie mu możliwości orzekania. Dziś ustawą zajmie się Senat, przez który PiS ją najpewniej przeprowadzi bez problemów. Potem ustawa trafi na biurko prezydenta.

O zatrzymanie destrukcji TK apelowała dziś do prezydenta w "Poranku Radia TOK FM" rzeczniczka prasowa i posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz: - Chciałabym powtórzyć apel do prezydenta, by z uwagi na szereg wątpliwości wobec tej ustawy. Konstytucyjnych wątpliwości. Wyrażanych przez wszystkie gremia prawniczej - od SN, KRS, po Naczelną Radę Adwokacką, a nawet przewodniczącą Zgromadzenia Parlamentarnego RE - żeby jednak skierował tę ustawę do kontroli prewencyjnej przez TK.

Zobacz wideo

Posłanka Nowoczesnej przypomniała posiedzenie Komisji Ustawodawczej Sejmu: - Większość tych rozwiązań została zarówno przez posłów, jak i Biuro Legislacyjne oceniona jako budzące wątpliwości co do zgodności z konstytucją. To nie tak, że my się zastanawialiśmy nad przecinkami i redagowaniem poszczególnych przepisów. Poszczególne przepisy godzą w konstytucję. To szokujące, że taka ustawa przeszła i że pomimo tylu opinii profesjonalistów PiS się nie zatrzymało w tym marszu

Mocno oceniła też sam przebieg prac nad ustawą, w tym prace w komisji: - Nie zamawiano żadnych ekspertyz prawnych, nie pozwolono posłom zadawać pytań. To farsa.

Prowadzący "Poranek" Piotr Kraśko zauważył, że prezydent wykazuje jakąś odpowiedzialność, skoro np. zgodził się na spotkanie Ryszarda Petru z szefową swojej kancelarii. Wg Gasiuk-Pihowicz nie przekłada się to na razie na żadne realne działania Andrzeja Dudy, które miałyby chronić konstytucję: - To zasłona dymna.

Polityka PiS? "Ślepa zemsta"

Rzeczniczka partii Petru ostro podsumowała też całokształt polityki PiS-u. - Będąc przedstawicielką Nowoczesnej, płacę dziś za działania Platformy Obywatelskiej. Mówiłam: Państwo kierują się zemstą, ślepą zemstą - stwierdziła. - Dorwanie się do władzy przez PiS oznacza, że demokrację możemy zakopać 2 metry pod ziemią. Tu nie ma żadnych granic, ani dobro narodu, ani dobro obywateli nie stoi na granicy działań w odwecie za to co zrobiła Platforma. Nie bronię PO, bo wiele ma na swoim koncie, np. tych dwóch sędziów TK. Ale to, co robi PiS, w znaczący sposób przekracza nawet odwet zrozumiany jako wyrównanie rachunków.

- Nawet wyobraźnię scenarzystów "House of Cars" - dodał Piotr Kraśko, prowadzący.

- PiS ma większość w Sejmie. Przed tym, że nie robi się tego, co jest dobre, a to, co zostało nam z zewnątrz narzucone. Dlatego robi się to szybko. To realizacja pewnych emocji. Zemsty - podsumowała na koniec Gasiuk-Pihowicz.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

DOSTĘP PREMIUM