"Być może zostaliśmy oszukani. Juncker zapewniał, że postępowania nie będzie!"

- Szef KE, do którego państwo macie bezgraniczne zaufanie, zapewniał, że komisja nie podejmie żadnych działań wobec Polski - mówił szef polskiej dyplomacji w TOK FM. Dlatego, jak tłumaczył Witold Waszczykowski, miał prawo nie spodziewać się, że KE rozpocznie procedurę kontrolowania praworządności w Polsce.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Minister zasugerował wręcz, że Jean-Claude Juncker dopuścił się oszustwa.

- To nas wprowadzono w błąd. W rozmowie z panią premier, w której uczestniczyłem, szef KE zapewniał nas, że nie bezie decyzji. To nie ja się pomyliłem, ale być może zostaliśmy oszukani - mówił Witold Waszczykowski w "Poranku Radia TOK FM".

Jak się okazuje, o oszustwie można mówić nie tylko w przypadku szefa Komisji Europejskiej. Bo jak stwierdził minister spraw zagranicznych, "kolejny w błąd wprowadził nas pan Timmermans, że jakoby KE podjęła decyzję jednomyślnie".

- A nie było żadnego głosowania! - podkreślał min. Waszczykowski.

Polska jest pierwszym krajem Unii Europejskiej, wobec którego KE zdecydowała o wszczęciu procedury, której celem jest dokładne sprawdzenie, czy w kraju wspólnoty przestrzegane są zasady państwa prawa.

Wszczęta dwa tygodnie temu procedura - przypomnijmy - może zakończyć się zawieszeniem prawa kraju członkowskiego do głosowania w Radzie UE.

DOSTĘP PREMIUM