Petru: Program 500+ to kiełbasa wyborcza. Pomoc socjalna, która nikogo nie zachęci do rodzenia dzieci

- Program Rodzina 500+ może demotywować kobiety na rynku pracy - ocenił przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru. - Będzie wyłącznie formą pomocy socjalnej - zaznaczył.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasW Poranku Radia TOK FM Janina Paradowska rozmawiała ze swoim gościem na temat programu Rodzina 500+. Dziennikarka przytoczyła słowa znanych osób, które zdecydowały o przeznaczeniu przysługującego im dofinansowania na inne cele. - Krzysztof Ziemiec, szlachetny człowiek, mówi, że oddałby potrzebującym, Zbigniew Ziobro przekaże biednym - wymieniała.

- To znaczy, że wezmą - powiedział Ryszard Petru. - Jeżeli Ziobro mówi, że da, to znaczy, że weźmie fizycznie pieniądze, a potem przekaże - stwierdził polityk. - Na konkretne pytanie, czy weźmie, odpowiedź jest: tak, wezmę. A co z tym zrobię, to zupełnie inna para kaloszy - dodał. - Z tego wynika, że oni też będą brać, niech nie będą hipokrytami - zaznaczył Petru.

Szef Nowoczesnej podkreślił, że nie ma dyskusji o demografii, o negatywnych efektach programu. - On może demotywować kobiety na rynku pracy - stwierdził. - Ten program nie zwiększy chęci Polaków do rodzenia dzieci. Będzie wyłącznie formą pomocy socjalnej - ocenił Petru.

- Tego typu programy to swego rodzaju kiełbasa wyborcza puszczona do elektoratu, któremu to obiecano - powiedział polityk. - Skąd pieniądze na to w 2017 roku? - zapytywał. - Nowe podatki nam pewnie rząd uchwali - stwierdziła Paradowska. - Już trochę pouchwalał - rzucił Petru.

DOSTĘP PREMIUM