Komisja smoleńska. Petru: To będzie wielki serial robiony przez radiokomitet Kurskiego

- PiS chce napisać historię na nowo - stwierdził Ryszard Petru w Radiu TOK FM. - Komisja smoleńska jest tego ważnym elementem. Oni chcą po prostu powiedzieć, że było inaczej - wyjaśniał. - Ale jeśli przesadzą, ludzie powiedzą: my tego nie chcemy - ostrzegał polityk.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas - Ważnym elementem procesu rządzenia PiS jest pisanie historii na nowo - powiedział w Poranku Radia TOK FM Ryszard Petru. - Komisja smoleńska ma po prostu powiedzieć, że było inaczej - dodał. - Zakładam, że raport już powstał, komisja ma go tylko zaakceptować - zaznaczył przewodniczący Nowoczesnej.

- To będzie serial telewizyjny, który będzie się codziennie ciągnął - mówił Petru. - Emocje są przy tej kwestii wysokie. To nie jest nieistotne - podkreślił. Jaka powinna być reakcja opozycji? - Kontrować, pokazywać ewentualne błędy rządu, popierać sensowne rozwiązania - wyliczał polityk.

Za najważniejszą rolę partii opozycyjnych uznał jednak pokazywanie "innej wizji Polski". - Ona może być nowocześniejsza, otwarta na ludzi, a nie zwaśniona, obrażona, atakująca - zaznaczył. W jego przekonaniu, dziś dominuje "pesymizm i szczucie ludzi między sobą". - Taka Polska nie może być bogata. Ludzie nie wierzą, że mogą mieć lepszą przyszłość - utrzymywał Petru.

- A co można przeciwstawić serialowi smoleńskiemu? - dopytywała Janina Paradowska. - Jedynym sposobem reakcji jest mówienie o faktach - odparł Petru. - Telewizja publiczna, "radiokomitet" prowadzony przez Jacka Kurskiego, będzie robiła z tego wielki serial - przewidywał. - Ale to może odbić się czkawką. Jeżeli będą przesadzać, ludzie powiedzą: my tego nie chcemy - konkludował polityk Nowoczesnej.

DOSTĘP PREMIUM