Prof. Władyka: Kaczyński ręcznie próbuje ułożyć elitę władzy. To jest śmieszne, kompromitujące, straszne. I bardzo groźne

A to cały czas przypomina anachroniczny patriarchat, w którym prezes szarpie lejcami i od czasu do czasu nie godzi się na pewne nominacje personalnie. To śmieszne i bardzo groźne - komentował w TOK FM prof. Wiesław Władyka.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas - Coraz bardziej się boję jako obywatel i konsument, że ta potworna góra pieniędzy zaraz zwali się nam na łeb i rozwali system bankowy - mówił w Poranku Radia TOK FM prof. Wiesław Władyka.

Wyborcze obietnice socjalne - m.in. przegłosowany wczoraj program 500 plus gwarantujący 500 zł na drugie i każde kolejne dziecko - w tym i kolejnych latach będą kosztować dziesiątki miliardów złotych.

Jego zdaniem PiS nie jest partią przygotowaną do rządzenia sieciowego. - Jest wódz, owszem, ale desygnuje władzę na niższe poziomy. Inaczej nie da się rządzić nowoczesnym państwem i nowoczesną gospodarką. A to (co mamy w Polsce - red.) cały czas przypomina anachroniczny patriarchat, w którym prezes szarpie lejcami i od czasu do czasu nie godzi się na pewne nominacje personalnie - powiedział Władyka.

Krążą plotki, że Mariusz A. Kamiński zrezygnował ze stanowiska szefa Polskiego Holdingu Obronnego po dwóch dniach po telefonie Kaczyńskiego.

- On ręcznie próbuje ułożyć elitę władzy. To jest śmieszne, kompromitujące i straszne. I bardzo groźne . Pokazuje ubezwłasnowolnienie tego systemu władzy - mówił Władyka.

- Tak właśnie wygląda władza w republikach bananowych - dopowiedział Tomasz Lis. "Satrapia", "carat" - dopowiadali pozostali publicyści.

Zdaniem Władyki taki system sprawowania władzy uniemożliwia modernizację państwa. - Od tego próbowaliśmy wybrnąć z tego przez ostatnie 25 lat - stwierdził.

Baczyński: Partia nazywająca się Prawo i Sprawiedliwość to nie jest normalne ugrupowanie polityczne

DOSTĘP PREMIUM