"Mamy problem, Houston. Mamy bardzo złą prasę, a wyjściem z sytuacji na pewno nie jest obrażanie senatorów z USA"

- Zła prasa przeniesie się na decyzje inwestorów i naszą pozycję na forum międzynarodowym - mówił Jarosław Gugała w TOK FM. - To jest ważny sygnał dla władzy, która powinna zacząć coś z tym robić - ocenił dziennikarz "Polsatu".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas - Mamy złą opinię w krajach, na których opinii powinno nam zależeć - podkreślał w Poranku Radia TOK FM Jarosław Gugała. Zła opinia to, zdaniem publicysty, "ważny sygnał dla naszej władzy, która powinna zacząć coś z tym robić". - Nieważne, czy to sprawiedliwe czy nie. Mamy problem, Houston - dodał.

Gugała zaznaczył, że jest zapotrzebowanie na doniesienia, że "coś się dzieje". Jak dodawał, zagraniczni korespondenci, gdy chcą napisać o tym, co pozytywnego wydarzyło się w Polsce, "nikt nie jest tym specjalnie zainteresowany".

"Nie możemy obrażać amerykańskich senatorów"

Tymczasem rząd chce zapobiec złej opinii, mówiąc publicznie, że zaniepokojeni sytuacją w kraju amerykańscy senatorowie "są niedoinformowani" . - Każdy sobie przetłumaczy z dyplomatycznego języka, co mówi nasza władza - stwierdził Gugała. - Nie możemy ich publicznie obrażać. Jeśli się coś takiego powie, trudno jest potem rozmawiać - ocenił publicysta.

- Jesteśmy atakowani i mamy złą prasę, to przeniesie się za chwilę na decyzje inwestorów i naszą pozycję na forum międzynarodowym - zaznaczył Gugała. - Coś trzeba z tym zrobić, wyjściem z sytuacji na pewno nie jest obrażanie senatorów - dodał.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM