"Małżeństwa jednopłciowe nie są zagrożeniem dla rodziny. Ale mogą nim być związki partnerskie"

- Wierzę, że społeczeństwo oparte jest na trwałych więzach - mówił Maciej Onyszkiewicz w Radiu TOK FM. - W sytuacji, w której małżeństwo zostanie zastąpione mniej trwałymi instytucjami, bardzo wiele stracimy - dodał publicysta magazynu "Kontakt".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas- Cywilizacja europejska oparta jest na trwałych relacjach partnerów, którzy wzajemnie się sobą opiekują - mówił Maciej Onyszkiewicz w Radiu TOK FM. - To wzajemne opiekowanie się sobą jest korzystne i dla osób w związku, i dla całego społeczeństwa - podkreślił. Onyszkiewicz w magazynie "Kontakt" postawił tezę, że legalizacja małżeństw jednopłciowych powinna być dla konserwatystów bardziej pożądana niż wprowadzenie związków partnerskich.

"Zagrożeniem dla rodziny nie jest formalizacja związków osób tej samej płci, same osoby homoseksualne czy też mityczne homolobby . Może się nim jednak okazać nowa, mniej trwała instytucja, jaką są związki partnerskie", napisał w "Kontakcie" Onyszkiewicz. We Francji związek partnerski, czyli Obywatelski Pakt Solidarności "daje możliwość jednostronnego rozwiązania umowy przez Internet", zaznaczył. I to właśnie nietrwałość tego typu związków jest, w jego opinii, największą ich wadą.

"Istotą małżeństwa zobowiązanie do wzajemnej troski"

- Zamiast wprowadzać rozwiązania związków partnerskich należy rozszerzyć definicję małżeństwa, żeby mieściły się w niej również pary jednopłciowe - przedstawił swój pomysł Onyszkiewicz. - Wierzę, że społeczeństwo oparte jest na trwałych więzach i w sytuacji, w której małżeństwo zostanie zastąpione mniej trwałymi instytucjami, bardzo wiele stracimy - powiedział.

- Czy związki partnerskie nie będą nas trwale zakorzeniać w związkach? - pytała Aleksandra Pezda. - Nie wiadomo o czym mówimy, rozwiązań jest wiele - powiedział Onyszkiewicz. - Im więcej prawnych regulacji, które powodują, że trudniej rozwiązać daną instytucję, tym jest ona lepsza - mówił. - Wierzę, że instytucja małżeństwa daje największe możliwości parze, by realizować miłość. Moim zdaniem istotą małżeństwa nie jest dzietność, ale trwałe zobowiązanie do wzajemnej troski dwojga ludzi - dodał autor "Kontaktu".

"Język największym problemem konserwatystów"

- Największym problemem środowisk konserwatywnych i tego, w jaki sposób o kwestii homoseksualistów mówi się w Kościele, jest sprawa języka - ocenił Onyszkiewicz. - To często język absolutnie niedialogiczny, język potępienia i pogardy, zupełnie nienastawiony na zrozumienie drugiego człowieka - wyjaśnił.

Jego zdaniem o kwestii małżeństw jednopłciowych "warto rozmawiać, nagłaśniać inny rodzaj argumentacji". - Nie ma cudów, ten temat na pewno wróci, gdy zmieni się władza - zaznaczył. - Warto przekonywać konserwatystów do tego, że trzeba zabrać głos. Najlepiej inny niż potępienie w czambuł wszelkich rozwiązań - powiedział autor "Kontaktu". - Trzeba zwracać uwagę na konserwatywne wartości, które można ratować dzięki zgodzie na pewien kompromis - stwierdził.

Cały tekst w magazynie "Kontakt" .

DOSTĘP PREMIUM