"Matrix czy intryga służb?" - zastanawia się Siwiec. "Żył pan w demokracji sterowanej przez KGB" - podpowiada Wielowieyska

- Czy autentyczny był Wałęsa, który zadzwonił do mnie i zwyzywał jak psa, bo coś źle napisaliśmy o jego dzieciach? Czy prawdziwy był Wałęsa, który prowokował Olinem? Czy to wszystko było intrygą służb? - pytał w TOK FM Marek Siwiec. Jak przyznał były szef BBN, do stawiania takich pytań zmusiły go rewelacje IPN nt. Lecha Wałęsy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Marek Siwiec po 1989 roku był między innymi redaktorem naczelnym "Trybuny", posłem i szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego w czasach prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego.

Ale mimo tego, że Siwiec doskonale wie, co robił w życiu, rewelacje IPN-u pokazały mu zupełnie inna rzeczywistość. - Nie mogę się zdecydować, czy to w czym brałem udział, to był matrix czy spektakl reżyserowany przez służby specjalne... Czy to w co wierzyłem było prawdziwe i autentyczne, czy to był spisek? - komentował w "Poranku Radia TOK FM".

Od południe pierwsza część najnowszych dokumentów na temat Lecha Wałęsy będzie dostępna dla dziennikarzy i historyków.

Sprawdź polityczny portret Lecha Wałęsy. Książka "Wódz" dostępna na Publio.pl >>

DOSTĘP PREMIUM