Posłowie zbadają, ile Polska traci na UE. "Zwiastun nowych czasów, amnezja historyczna"

- Dobrze, że się w tym europejskim domu znaleźliśmy. Nie chciałbym ograniczać się do funduszy, to się przekłada na bezpieczeństwo przyszłych pokoleń. Dziwię się każdemu, komu ten bilans wychodzi inaczej - mówił w Poranku Radia TOK FM Janusz Lewandowski komentując powstanie w Sejmie "zespołu eurorealistycznego".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasW Sejmie od dwóch dni działa zespół eurorealistyczny, który ma zajmować się sprawdzeniem, ile Polska straciła na członkostwie w UE. - To jest zwiastun nowych czasów, amnezji co do losów Polski, kiedy była w pojedynkę w swojej geopolityce między Niemcami a Rosją. I gotowa obrażać się na wszystkich - ocenił Janusz Lewandowski, europoseł PO. - Mamy przystań zbiorowego bezpieczeństwa (NATO i UE - red.). Im większa wiarygodność naszego kraju w Unii, tym większa gotowość stawania za nami w strukturach NATO - mówił w Poranku Radia TOK FM.

Czy powinniśmy szukać innego sojusznika? - Majaczenie o np. Międzymorzu może świadczyć o zupełnej nieznajomości historii. Dobrze, że się w tym europejskim domu znaleźliśmy. Nie chciałbym ograniczać się do funduszy, to się przekłada na bezpieczeństwo przyszłych pokoleń. Dziwię się każdemu, komu ten bilans wychodzi inaczej - komentował Lewandowski.

Podkreślał, że polska polityka zagraniczna jest zakładnikiem "obsesji Jarosława Kaczyńskiego" . - Nie wiem, co mu siedzi w głowie - mówił europoseł w Poranku Radia TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM