Czy możemy obronić się przed terrorystami? "Budowanie murów nie jest dobrym rozwiązaniem"

- Żeby monitorować jedną osobę potrzeba pięciu funkcjonariuszy. By monitorować grupę 10-osobową często potrzeba nawet 100 ludzi. Nadmierny rozrost służb zawsze będzie negatywnie oceniany przez społeczeństwa demokratyczne - ocenia dr Aleksandra Zięba.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Po zamachach w Brukseli pod adresem belgijskich służb specjalnych wypowiedziano wiele krytycznych uwag. Jak ocenia dr Zięba, jeśli potwierdzą się spekulacje, że jeden z zamachowców był zamieszany w listopadowe ataki w Paryżu, będziemy mieli dowód na "dysfunkcję europejskiego systemu bezpieczeństwa".

Jednak mimo krytyki pod adresem Belgów, nie można zapominać, że służby mają na swoim koncie sukcesy. - W kontekście zapobiegania atakom terrorystycznym, efektywność francuskich, belgijskich czy brytyjskich służb, jest dość wysoka. Nie zapominajmy, że służby nie reklamują swoich sukcesów - mówiła ekspertka w TOK FM.

Nieskuteczne budowanie murów

Zawsze, gdy dojdzie do zamachu odzywają się głosy, że służby zrobiły zbyt mało. Ale jak podkreśla dr Aleksandra Zięba, nie można zapominać, że inwigilowanie środowisk ekstremistycznych to duże wyzwanie. Nie tylko organizacyjne, ale i finansowe.

- Żeby monitorować jedną podejrzaną osobę potrzeba pięciu funkcjonariuszy. By monitorować grupę 10-osobową, to często potrzeba nawet 100 ludzi. Nadmierny rozrost służb zawsze będzie negatywnie oceniany przez społeczeństwa demokratyczne.

Jak więc radzić sobie z zagrożeniem? - Obawiam się, że budowanie murów spowoduje efekt, któremu nie da się zapobiec, czyli strach. A ludzi bardzo łatwo zarazić strachem, a trudno się od strachu uwolnić. Problemem jest nie przepuszczalność granic, tylko weryfikacja osób, które są na terenie UE - stwierdziła eksperta z UW w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz.

Zdaniem dr Zięby, najskuteczniejszym rozwiązaniem jest docieranie do obywateli, którzy są podatni na radykalizm. Pomóc w tym może współpraca z organizacjami pozarządowymi.

- Bez dotarcia do obywateli nie ma możliwości powstrzymania ludzi przed stosowaniem przemocy. Chodzi o dotarcie do wykluczonych i upokorzonych, dotarcie do gett w wielkich miastach.

DOSTĘP PREMIUM