Obama nie spotka się z Dudą? Kim: To cena tego, jak bardzo lekceważymy głos zewnętrzny

- Głos zewnętrzny nie jest po to, żeby nas upokorzyć czy zrobić przykrość - mówiła Renata Kim w Radiu TOK FM. - On jest po to, żeby pokazać, że coś złego się u nas dzieje. Tego trzeba słuchać - podkreśliła publicystka.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas- Nie jesteśmy w stanie poradzić sobie sami z rozwiązaniem problemów - stwierdziła Renata Kim w Poranku Radia TOK FM. Według publicystki, "na pewno nie potrafi tego zrobić rząd PiS".

- Zaciął się w swoim powtarzaniu jak katarynka, że z Trybunałem Konstytucyjnym wszystko jest dobrze, że sobie poradzimy, że tylko opozycja jest niechętna naprawie sytuacji i przyjęciu jakiegokolwiek kompromisu - mówiła Kim.

- Po to są różne zagraniczne Komisje Weneckie, po to jest Rada Europy, Parlament i Komisja Europejskie, żeby patrząc z zewnątrz wytknąć nam, że mamy problemy - ciągnęła publicystka "Newsweeka". - To właśnie robiono przez ostatnie miesiące. Kiedy zrobili to amerykanie, MSZ się strasznie na nich obraził - dodała.

- Nie dziwmy się teraz, że Amerykanie nie chcą, aby ich prezydent spotkał się z naszym - zaznaczyła Kim. - To jest cena tego, co jest zepsute w Polsce i jak bardzo lekceważymy głos zewnętrzny, który nie jest po to, żeby nas upokorzyć czy zrobić przykrość, tylko po to, żeby nam pokazać, że coś złego u nas się dzieje i tego trzeba słuchać.

DOSTĘP PREMIUM