Polska polityka? "Wyróżnij się tak, że jedziesz po bandzie. Albo giń"

- Przyspieszenie polaryzacji za wszelką cenę spowodowało, że PSL znalazło się w przejściowym niedostatku społecznego poparcia - mówił w TOK FM Janusz Piechociński.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasGościem audycji "A teraz na poważnie" był Janusz Piechociński. - Były wicepremier, były minister gospodarki i były prezes PSL - przedstawił go gospodarz Mikołaj Lizut. - Ciśnie się na usta: człowiek przegrany, wszędzie były - powiedział dziennikarz.

- Jest się obecnym, będzie się przyszłym, bywa się byłym, trzeba się odnajdować w rolach życiowych - odparł Piechociński. - Tegoroczne wyniki polskiej gospodarki potwierdzają wielką pracę, którą polscy przedsiębiorcy, ale i ja w ciągu 3 lat bytowania w roli ministra gospodarki, zrobiliśmy - zaznaczył.

- W tej grze, która toczy się ostatnio, jest bardzo niebezpieczne zjawisko, żeby przyspieszyć w Polsce proces polaryzacji za wszelką cenę - mówił polityk. - Wyróżnij się, że jedziesz po bandzie. Albo giń - dodał.

- To spowodowało, że chadecko-ludowe, centrowe, umiarkowane, spokojne, bardzo pozytywistyczne na pewno w moim wydaniu PSL znalazło się w przejściowym niedostatku społecznego poparcia - ocenił Piechociński.

DOSTĘP PREMIUM