E-sąd "zatkany" pozwami. Bo w systemie komputerowym ktoś zapomniał o odpowiedniej rubryce

Drastycznie spadła od stycznia liczba nakazów zapłaty wydawanych przez jedyny w Polsce sąd elektroniczny w Lublinie. Do tej pory e-sąd wydawał decyzje na bieżąco, ale teraz ma duży problem. Zmienił się Kodeks Cywilny, pojawiły się w nim tzw. ustawowe odsetki za opóźnienie, a w systemie komputerowym, w którym wydawane są nakazy zapłaty, nikt takiej rubryki nie przewidział.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasPrzy tworzeniu jedynego w Polsce sądu elektronicznego - a powstał w 2010 roku - główne założenie było takie, by sprawy o długi nie musiały być rozpatrywane w trybie tradycyjnym, przez sądy rejonowe, bo to procedura czasochłonna i długotrwała. A pozwów o zwrot długu są tysiące. Stąd pomysł na procedurę elektroniczną - szybką i bardzo prostą.

E-sąd - do tej pory - wydawał więc nakazy zapłaty błyskawicznie, obligując dłużników do natychmiastowego uregulowania nieopłaconych rachunków, choćby za gaz, wodę czy telefon komórkowy. Tylko w ubiegłym roku do e-sądu wpłynęło około 2,5 miliona pozwów, a e-sąd działał bez zarzutu. Jak się okazało, do czasu.

Są nowe odsetki w kodeksie, tyle tylko, że e-sąd... nie ma gdzie ich wpisać

Od stycznia weszły w życie zmiany w Kodeksie Cywilnym, które wprowadziły nowy rodzaj odsetek - tak zwane odsetki ustawowe za opóźnienie. - Są to odsetki należne wierzycielowi w chwili, gdy dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia - mówi Anna Brenk, wiceprezes Sądu rejonowego Lublin-Zachód.

Przyznaje, że pojawił się problem, bo w systemie, w którym sądowi referendarze wydawali do tej pory nakazy zapłaty - takich odsetek nie ma. A o ich zasądzenie występuje obecnie większość powodów, w tym tzw. powodowie masowi, czyli m.in. firmy windykacyjne. - W systemie, którego używamy, nakazy zapłaty z tymi nowymi odsetkami już automatycznie się nie generują. A nie ma możliwości, by taki formularz w tym systemie samodzielnie zmienić i te odsetki po prostu dopisać - słyszymy w e-sądzie.

Liczby, o które poprosiliśmy e-sąd, pokazują, że problem jest bardzo duży, a sąd elektroniczny nie może działać tak jak powinien.

Oto dane:

- styczeń i luty 2015 - wpłynęło 378.887 pozwów, wydano 300.219 nakazów zapłaty

- styczeń luty 2016 - wpłynęło 270.705 pozwów, wydano zaledwie 43.797 nakazów zapłaty

- marzec 2015 - wpłynęły 194.103 pozwy, a wydano 176.712 nakazów zapłaty

- marzec 2016 - wpłynęło 170.236 pozwów, a wydano 79.049 nakazów zapłaty

E-sąd miał szybko rozpatrywać sprawy dłużników, a musi je odsyłać do sądów tradycyjnych

Nakazów zapłaty dla dłużników jest więc stosunkowo niewiele, a sąd nie może działać tak, jak działał do grudnia. W styczniu i w lutym dużą część spraw e-sąd skierował do sądów rejonowych w całej Polsce, co jest sprzeczne z podstawowym założeniem działania sądu elektronicznego, bo chodziło o to, by sądów rejonowych tymi pozwami nie zalewać. Stało się jednak inaczej - tutaj też liczby mówią wiele:

- w styczniu i lutym 2015 - do sądów rejonowych trafiło z e-sądu 38 tysięcy spraw

- w styczniu i lutym 2016 - do sądów rejonowych przekazano prawie 90 tysięcy pozwów

Sędzia: "Wygląda na to, że nie dostosowano infrastruktury elektronicznej"

Problem widzą już sędziowie z "tradycyjnych" sądów w Polsce. - Jest tutaj poważny problem techniczny, gdyż wygląda na to, że nie dostosowano infrastruktury elektronicznej sądu w Lublinie do aktualnych, obowiązujących od 1 stycznia przepisów - mówi sędzia Bartłomiej Przymusiński z sądu w Poznaniu. - Sam u siebie widzę, że od nowego roku wpływa do nas bardzo dużo spraw, w których sąd elektroniczny stwierdza, że nie może wydać nakazu zapłaty i przekazuje sprawę do rozpoznania do nas, w trybie zwykłym. To powoduje, że sprawa będzie dłużej trwała, a dla powoda oznacza to często także wyższe koszty, bo musi zapłacić wyższą opłatę od pozwu - dodaje sędzia Przymusiński.

E-sąd o problemie informował już w październiku

Jak słyszymy w lubelskim e-sądzie, sędziowie już w październiku wysyłali pisma do Ministerstwa Sprawiedliwości z informacją, że będzie problem , bo formularz nakazu zapłaty, funkcjonujący od kilku lat w elektronicznym systemie, nie przewiduje rubryki na nowy typ odsetek. Ale do dziś nic się nie zmieniło.

Na kłopoty... sprostowanie. Bo trzeba sobie jakoś radzić

Sąd w Lublinie próbuje sobie więc jakoś radzić - od końca lutego wydawane są więc nakazy zapłaty w trybie dotychczasowym, a do nich - postanowienia... o sprostowaniu tychże nakazów zapłaty. Pracy jest więc dwa razy tyle, w sumie nie wiadomo, po co. - Referendarze wydają nie jedno orzeczenie, jak do tej pory, tylko dwa orzeczenia - mówi sędzia Anna Brenk. Przyznaje, że sprostowania to "sposób" e-sądu na problem z elektronicznym formularzem. - Tak, zgadza się, bo jesteśmy zobowiązani, by rozpatrywać sprawy, które wpływają do e-sądu - dodaje wiceprezes Sądu Rejonowego Lublin-Zachód.

Co na to Ministerstwo Sprawiedliwości?

W odpowiedzi, którą dostaliśmy, pojawia się zarzut dotyczący... poprzedniej ekipy rządzącej. "System komputerowy nie został dostosowany do zmian w prawie ze względu na źle przygotowane przez poprzedni rząd przepisy dotyczące odsetek, co powoduje, że obecny stan może utrzymać się nawet przez kilka kolejnych miesięcy "- napisała nam Wioletta Olszewska z Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji Ministerstwa Sprawiedliwości.

Zamieszanie więc jeszcze na pewno potrwa, a urzędnicy ministerstwa twierdzą, że problem tkwi m.in. w umowie na obsługę systemu, z którego korzysta e-sąd. "Dotychczas obowiązująca umowa nie przewiduje możliwości dostosowywania systemu e-sąd do zmieniających się przepisów prawa" - przekazała nam Wioletta Olszewska. Jak dodała, na ukończeniu są w tej chwili prace, których celem jest "wszczęcie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, w ramach którego wyłoniony zostanie wykonawca modyfikacji systemu e-sąd".

DOSTĘP PREMIUM