"Odejście Torbickiej z TVP to jakby Wenus przestała być drugą planetą Układu Słonecznego"

- Jeżeli ktoś jest Polakiem i nie kochał się kiedyś w Grażynie Torbickiej, to chyba tylko dlatego, że postanowił zostać księdzem - powiedział Piotr Kraśko w Poranku Radia TOK FM. - Albo spędził życie na emigracji - dodał.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasPiotr Kraśko chciał zacząć środowy Poranek Radia TOK FM od przeglądu wydarzeń politycznych. - Ale powiedzmy sobie szczerze - wiele z tych wydarzeń opisywanych na pierwszych stronach najważniejszych gazet nie będzie ważna za tydzień, miesiąc czy rok - zaznaczył publicysta.

- Jest ktoś, o kim powiedzieć, że był klejnotem w koronie, to nic nie powiedzieć - ciągnął Kraśko. - Odejście Grażyny Torbickiej z TVP to jakby Wenus przestała być drugą planetą Układu Słonecznego - podkreślił. - Jeśli ktoś jest Polakiem i nie kochał się kiedyś w Torbickiej, to chyba tylko dlatego, że potem postanowił zostać księdzem albo spędził życie na emigracji - ocenił Kraśko.

Jego zdaniem, była już prezenterka TVP to "ikona, legenda, najwspanialsza kobieta w historii Telewizji Polskiej". - Jak to wspaniale, że spędziliśmy z nią w TVP te 31 lat - powiedział prowadzący Poranek. - Mówię to jako ktoś, kto kiedyś pracował z Torbicką, były to jedne z najwspanialszych chwil w TVP, i po prostu jako widz, który ją podziwiał, uwielbiał i kochał, nie bójmy się tego słowa, przez te wszystkie lata - dodał.

Grażyna Torbicka ogłosiła wczoraj swoje odejście z TVP2. Dziennikarka, jedna z twarzy TVP, dyżurna prowadząca gale i autorka programu "Kocham kino" promującego ambitne filmy, nie podała przyczyn tej decyzji, nie wykluczyła jednak możliwości współpracy ze spółką w przyszłości.

DOSTĘP PREMIUM