Schetyna: Przywoływanie Targowicy jest śmieszne. To absolutna polityczna manipulacja

- Teraz nie będziemy się spierać, a po wyjeździe papieża będzie tak jak teraz? - pytał Grzegorz Schetyna w Poranku Radia TOK FM. - To jest absurd. Szukajmy tego, co wspólne, a nie umawiajmy się na zawieszenie broni - dodawał przewodniczący PO.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas-Europa nie akceptuje tego, co dzieje się w Polsce - powiedział Grzegorz Schetyna. - Można zaklinać rzeczywistość, przywoływać Targowicę i skarżenie się na obcych dworach. To jest po prostu śmieszne - ocenił polityk. Jego zdaniem, takie działania są "absolutną polityczną manipulacją".

- To ma na celu spowodować atmosferę niedomówienia, zdrady narodowej - dodał Schetyna. Według przewodniczącego PO, złe jest to, "co robi większość parlamentarna". - Zły jest brak szacunku dla prawa i konstytucji. To jest początek wszystkich problemów - zaznaczył.

"Szukajmy tego, co wspólne"

Polityk odniósł się do apelu Jarosława Kaczyńskiego o zaniechanie politycznych sporów do końca wizyty w Polsce papieża Franciszka. - Najważniejsze jest, jakie propozycje Kaczyński będzie miał dzień po - powiedział Schetyna. - My się możemy na wszystko umówić. Nie będziemy się spierać i PiS nie będzie łamał prawa do czasu, kiedy Franciszek nie wyjedzie, a później będzie tak jak teraz? To jest absurd - stwierdził były wicepremier.

- Spieramy się, ale szukamy wspólnych rzeczy - przedstawił swoją wizję Schetyna. Zaznaczał, że głównymi tematami dyskusji powinny być bezpieczeństwo, szczyt NATO, zachodni inwestorzy czy stabilna pozycja Polski na rynkach finansowych. - Tu wszyscy powinniśmy być razem. Szukajmy tego, co wspólne, a nie umawiajmy się, że zawieszamy broń, a dzień później rzucamy się na siebie - dodał polityk.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM