Biskupi chcą zakazu aborcji. Zandberg: torturowanie kobiet, prawo ostrzejsze niż w Iranie

- Dokument Episkopatu zwiastuje jego kapitulację pod naciskiem skrajnych radykałów - komentował w TOK FM stanowisko KEP ws. zaostrzenia prawa aborcyjnego Adrian Zandberg.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasWczoraj ujawniono treść listu Episkopatu, który ma być odczytany w najbliższą niedzielę w kościołach. Hierarchowie apelują w nim o "całkowitą ochronę życia". Chcą radykalnego zaostrzenia prawa aborcyjnego. Usuwanie ciąży miałoby być zakazane. Hierarchowie apelują w nim o "całkowitą ochronę życia". Chcą radykalnego zaostrzenia prawa aborcyjnego. Usuwanie ciąży miałoby być zakazane.

Na te wieści emocjonalnie zareagował Adrian Zandberg, jeden z liderów partii Razem. - Nie ma zgody na torturowanie kobiet . Nie ma zgody, by decyzję za kobiety podejmowali policjant i prokurator. Zwolennicy zaostrzenia ustawy mają przeciwko sobie większość społeczeństwa. Szkoda, że głosu tej większości nie słychać dziś w Sejmie. Jeśli politycy-barbarzyńcy, którzy mają za nic zdrowie kobiet, wygrają, to stanie się to dlatego, że tak zwane "liberalne centrum", zamiast bronić elementarnych standardów, udaje, że nic się nie stało - napisał na Facebooku.

- Co takiego się stało, że Episkopat ruszył z kampanią zrywającą moralny kompromis z 1993 roku?- pytał Adriana Zandberga Jacek Żakowski.

Jeden z liderów Razem westchnął: Ja nie jestem analitykiem, który zajmuje się tym, jak wyglądają spory wewnątrz Kościoła. Ten dokument zwiastuje kapitulację Episkopatu pod naciskiem skrajnych radykałów . Usunięcie trzech zapisów o dopuszczaniu aborcji sprawi, że polskie ustawodawstwo będzie ostrzejsze niż w Iranie - mówił Zandberg w Poranku Radia TOK FM.

Wcześniejsze inicjatywy tzw. środowisk pro-life ws. zaostrzenia prawa aborcyjnego były przez Sejm odrzucane.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM