Balicki: Nie ma kompromisu ws. aborcji. Ona w Polsce praktycznie i tak jest zakazana

- Mówimy o sferze symboli, godności, rozumienia demokracji - tak Marek Balicki komentował w Radiu TOK FM pomysły zmian w prawie aborcyjnym. - To raczej zamach na te wartości niż na aborcję, która faktycznie w Polsce jest zakazana - dodał były minister zdrowia.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasMarek Balicki, były minister zdrowia w rządzie SLD, był gościem Agaty Kowalskiej w Post Factum. Rozmowa dotyczyła m.in. kompromisu aborcyjnego z początku lat 90.

- To, co zostało przyjęte w 1993 r., nie było kompromisem - stwierdził Balicki. - W 1996 r. nastąpiła nowelizacja, ale została odrzucona przez Trybunał Konstytucyjny, od tego czasu nic się nie zmieniło w regulacjach prawnych dotyczących przerywania ciąży. W Polsce nie ma kompromisu w sprawie aborcji - ocenił. Jego zdaniem kompromis jest sytuacją, w której "obie strony zgadzają się, że teraz inaczej być nie może". - Takiego porozumienia nigdy nie było - podkreślił polityk.

"Ważna nie tylko litera prawa, ale również jego stosowanie"

- Mało kto zauważył, że w 1996 r. nie tylko wprowadzono przesłanki społeczne, ale zmieniono również zapis, dopuszczający aborcję w przypadku "zagrożenia życia lub poważnego zagrożenia zdrowia" - mówił Balicki. - To zostało zamienione na "zagrożenie zdrowia kobiety" - zaznaczył. Były minister dodawał, że "wielkie znaczenie ma nie tylko sama litera prawa, ale również jego stosowanie". Dlatego, choć zapisy gwarantują "dość daleko idącą dopuszczalność przerywania ciąży", praktyka jest zupełnie inna niż np. w posiadającej podobne prawo Wielkiej Brytanii.

- Legalnie rocznie wykonuje się ok. 750 zabiegów przerywania ciąży - ciągnął Balicki. - Z tego tylko dwadzieścia kilka jest z powodu zagrożenia dla zdrowia lub życia kobiety. To jest statystycznie niezauważalne - podkreślił.

Lwia część zabiegów przerywania ciąży wykonywana jest w wyniku stwierdzenia u płodu ciężkiej, nieodwracalnej wady rozwojowej czy też nieuleczalnej choroby.

Kowalska pytała również o ostatnie pomysły zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej . - Tu bardziej mówimy o sferze symboli, godności, rozumienia demokracji, państwa demokratycznego - odparł Balicki. - To raczej zamach na te wartości niż na aborcję, która faktycznie w Polsce jest zakazana - dodał.

DOSTĘP PREMIUM