"Nie może być tak, że ustawa czeka na zmiłowanie nie wiadomo czyje. Bo ludzie umierają" - apel ws. ust. o medycznej marihuanie

- Grubą krechą, wszyscy, którzy walczą o legalizację użycia medycznej marihuany, oddzielają się od użytku rekreacyjnego. Nie nam oceniać, czy ktoś może rano palić marihuanę czy pić domestos, jeśli ma taki kaprys - mówi Dorota Gudaniec z Fundacji Krok Po Kroku. Gudaniec za walkę o legalizację medycznej marihuany jest nominowana do Nagrody Radia TOK FM im. Anny Laszuk.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Owsiak, Gudaniec i dr Bachański, Adam Bodnar i KOP We wtorek poznamy laureata Nagrody Radia TOK FM im. Anny Laszuk >>>

W Sejmie od kilku miesięcy jest projekt dotyczący legalizacji. Sprawę pilotuje poseł Kukiz'15 Piotr Liroy-Marzec. Dorota Gudaniec brała udział w tworzeniu przepisów.

- Apeluję do legislatorów, żeby nie powstrzymywać tej ustawy. Nie może być tak, że projekt który ratuje życie - albo rujnuje życie, bo bez legalizacji ludzie stają się przestępcami - leżał w Sejmie nie wiadomo jak długo i czekał na czyjeś zmiłowanie. Bo ludzie umierają - apelowała Gudaniec w "Poranku Radia TOK FM".

Rzecz jasna o losach projektu zdecydują głosy posłów Prawa i Sprawiedliwości. Jak zapewniał w TOK FM poseł Liroy-Marzec, który rozmawiał z Jarosławem Kaczyńskim, prezes PiS jest pozytywnie nastawiony do proponowanych rozwiązań.

Ale poseł nie ukrywa, że z bardzo dużym zainteresowaniem prezesa PiS pytał o to, czy ustawa nie będzie furtką dla "rekreacyjnego" używania marihuany.

DOSTĘP PREMIUM