"Będą próby łamania ludzkich sumień". Giertych straszy i zakłada się z Lizutem o... Kaczyńskiego

- Sędziowie TK mają immunitet. Ale to nie znaczy, że nie można ich zastraszyć - mówił TOK FM Roman Giertych. Wg byłego ministra edukacji, list min. Ziobry do TK to właśnie próba zastraszenia. I sygnał, co czeka nas w najbliższym czasie. Zdaniem Giertycha, już niedługo Beata Szydło przestanie być premierem.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas - Założyłem się z kolegą, że do końca lipca Jarosław Kaczyński będzie premierem - ogłosił. Ale niechętnie przystał na propozycję Mikołaja Lizuta, który chciał "wejść" w zakład.

- Ja już tym studiu jeden raz się zakładałem. I przypominam prezydentowi Biedroniowi, że jeszcze mi wina nie postawił, a zakład przegrał.

"Kaczyński inaczej nie potrafi"

Roman Giertych jest przekonany, że nie ma co liczyć na zmianę stylu rządzenia PiS. Choć rządzący walczą na wielu frontach, nie zawahają się otworzyć kolejnych.

- Kaczyński inaczej nie potrafi. Prorokuję, obym się mylił, że to dopiero początek konfliktów. Teraz zaczną się następne, które będą dotyczyły działań prokuratury w odniesieniu do biznesu, polityków. Jestem przekonany, że nie po to PiS przejął służby, by tego nie wykorzystać.

Przedsmakiem, tego co nas czeka, jest list min. Zbigniewa Ziobry do TK. Zdaniem byłego ministra edukacji i wicepremiera, mamy do czynienia z próbą zastraszenia sędziów. - Jeśli Ziobro ośmielił się wysłać taki list do sędziów sądu konstytucyjnego, to czy będzie się wahał by zastraszyć innych? Będą próby łamania ludzkich sumień, zastraszania.

"Naiwniakami polityczne piekło jest wybrukowane"

Były lider LPR nie wierzy w deklaracje liderów PiS, którzy powtarzają, że zależy im na kompromisie. Giertych jest przekonany, że zorganizowane przed tygodniem spotkanie liderów partyjnych to tylko pozorowanie dialogu.

Bo wg byłego ministra edukacji, o dialogu nie można mówić, do momentu opublikowania wyroku TK dotyczącego tzw. ustawy naprawczej oraz do czasu zaprzysiężenia przez prezydenta Dudę sędziów TK wybranych zgodnie z prawem przez poprzedni Sejm.

Dlatego Giertycha zirytowała słynna wypowiedź Ryszarda Petru, który po spotkaniu z Kaczyńskim mówił o "światełku w tunelu". - Nie znoszę naiwności. A naiwniakami jest piekło polityczne wybrukowane. My wszyscy, którzy sprzeciwiamy się tzw. dobrej zmianie oczekujemy od opozycji, że nie będzie naiwna - mówił w rozmowie z Mikołajem Lizutem w TOK FM.

Będzie zmiana na stanowisku premiera?

DOSTĘP PREMIUM