Sierakowski: Kaczyński traktuje prezydenta pogardliwie. Ale dziś wszyscy myślą o Dudzie pogardliwie

Zdaniem lidera "Krytyki Politycznej" zaczyna się czas "szorstkiej przyjaźni" między Dudą ("dużym pałacem") a Kaczyńskim ("wielkim pałacem").

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas- Z tych scen, kiedy Jarosław Kaczyński pogardliwie traktuje Dudę - jak dziś wszyscy - gdy ostentacyjnie podaje rękę nie patrząc na niego, na odwal się, wynika, że rozkwita szorstka przyjaźń. Choć prezydent nie dawał dotąd powodów do tego, by go traktować w ten sposób - komentował w TOK FM Sławomir Sierakowski.

- Jarosław Kaczyński w odróżnieniu do Leszka Millera, Aleksandra Kwaśniewskiego czy Viktora Orbana nie jest politykiem pragmatycznym. On jest gotów się pokłócić z Andrzejem Dudą z powodu, który sobie wyduma i na szkodę swojego obozu i samego siebie. Kto rozwalił koalicję 2005-2007? Jarosław Kaczyński wyprodukowanym pomysłem afery w Samoobronie. Już raz popełnił polityczne samobójstwo. Może to zrobić jeszcze raz. Choć obecnie to będzie trudniejsze, bo ma więcej władzy. A Duda pozostawiony sam sobie może zostać zmuszony do autonomizacji - komentował lider "Krytyki Politycznej".

DOSTĘP PREMIUM