"Atakują Gronkiewicz-Waltz za wezwanie do potępienia rasizmu. To absolutnie zdumiewające"

- "Wiadomości" zaatakowały prezydent Warszawy za to, że powiedziała coś, co wydawało się oczywiste. To szokujące - zaznaczyła Dominika Wielowieyska w Radiu TOK FM. Gronkiewicz-Waltz uznała za "niepokojące", że ONR wychodzi na ulice i odprawia msze w kościele.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasDominika Wielowieyska wykorzystała okładkę "Newsweeka" do skomentowania wystąpienia Hanny Gronkiewicz-Waltz podczas obchodów wybuchu powstania w getcie warszawskim.

"Idą brunatni. Nienawidzą Żydów, Arabów, gejów i lewaków. Coraz więcej młodych Polaków to rasiści i faszyści" - grzmi tygodnik. Prezydent Warszawy oceniła, że "wychodzenie na ulice działaczy ONR, trzymających sztandary z symbolem falangi, jest bardzo niepokojące". Falangi używały przed wojną faszyzujące organizacje, odpowiedzialne chociażby za getto ławkowe.

Gronkiewicz-Waltz wezwała, by cała klasa polityczna "potępiła solidarnie ideologię rasizmu". - Powiedziała coś, co wydawało się absolutnie oczywiste - oceniła Wielowieyska. Jej zdaniem za to "Wiadomości", "tuba propagandowa PiS", zaatakowały polityk.

- Gdyby spotkała się z milczeniem albo lekceważeniem, mogłabym to zrozumieć - mówiła publicystka. - To, w jaki sposób została zaatakowana za wypowiedzenie tak prostej prawdy jest dla mnie absolutnie zdumiewające i niewiarygodne - podkreśliła.

Zobacz też książkę: "NieObcy. 21 opowieści, żeby się nie bać" >>

DOSTĘP PREMIUM