"Jesteśmy skoncentrowani wyłącznie na sobie. Nawet UE jest dla nas ciałem obcym"

- Jak można ludziom nie podać ręki ludziom, którzy toną na morzu, uciekają przed wojną? - pyta Piotr Porayski-Pomsta. Wg gościa TOK FM, niechęć Polaków wobec uchodźców nie wynika tylko z wyjątkowej homogeniczności naszego społeczeństwa. Zdaniem prozaika i tłumacza, źródłem polskiej ksenofobii jest niewiedza. - Jesteśmy skoncentrowani na własnej kulturze - Sienkiewicz, sarmatyzm.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Piotr Porayski-Pomsta uważa, że w szkołach nie uczy się otwartości, nie zachęca się do poznawania innych kultur. To w połączeniu z brakiem doświadczeń życia w wielokulturowym społeczeństwie zaowocowało ostrą reakcją na problem uchodźców.

- Wydaje mi się, że my nawet Unię Europejską, której jesteśmy członkiem, traktujemy jak ciało obce. Choć powoli się to zmienia. Uważam, że w naszej świadomości zbiorowej funkcjonuje podział na dwa światy. Siebie, obok Europy Zachodniej czy USA i Kanadę, zaliczamy do świata cywilizowanego. Resztę zaliczamy do świata zacofanego. O ludziach tam żyjących w ogóle nie myślimy. Zainteresowaliśmy się nimi dopiero, kiedy pojawili się u wrót Europy - ocenił gość TOK FM.

Trzeba zacząć poważnie rozmawiać o problemie

Zdaniem współpracownika kwartalnika "Res Publica Nowa", atmosfery wokół kryzysu uchodźczego nie poprawia to, że w Polce dominują sensacyjne informacje dotyczące imigrantów.

- Musimy się wziąć do roboty i zacząć poważnie mówić o problemie uchodźców: o zagrożeniach, trudnościach, ale też o korzyściach - mówił Piotr Porayski-Pomsta w rozmowie z Aleksandrą Dziadykiewicz.

DOSTĘP PREMIUM