"Ultimatum" KE doprowadzi do rozpadu Unii? Wielowieyska: Pan chyba pomylił przyczynę ze skutkiem

Rzecznik Kukiz'15 Jakub Kulesza w Poranku Radia TOK FM utrzymywał, że działania Komisji Europejskiej mogą doprowadzić do rozpadu UE. - Przyczyną jest kryzys konstytucyjny, który wywołało PiS - sprzeciwiła się Dominika Wielowieyska.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas- Głoszenie takich głupich tez, jak ta, że Bruksela cokolwiek nam narzuca, jest najzwyczajniej w świecie dewastujące - oceniła w Poranku Radia TOK FM Dominika Wielowieyska. - Sami chcieliśmy tam wstąpić i sami przyjęliśmy reguły, że zasady praworządności muszą być przestrzegane - dodała.

- W trosce o obecność w Unii Europejskiej apelujemy, by sprawy Trybunału Konstytucyjnego były rozwiązane w Polsce - mówił Jakub Kulesza, poseł i rzecznik klubu Kukiz'15. - Komisja Europejska poprzez takie ultimatum może doprowadzić do rozpadu UE. Każdy taki sygnał z jej strony nie pomaga w wygraniu referendum w Wielkiej Brytanii przez zwolenników pozostania w Unii - zaznaczał.

- Pan chyba pomylił przyczynę ze skutkiem. Przyczyną jest kryzys konstytucyjny, który wywołało PiS - protestowała Wielowieyska. - Razem z PO - dorzucił Kulesza. - Nie, PO nie wywołała tego kryzysu - sprzeciwiła się dziennikarka, dodając, że Platforma "podporządkowała się TK".

- Partie wielokrotnie uchwalały ustawy, które później okazywały się niekonstytucyjne. To nie jest punkt, w którym kryzys konstytucji się rozpoczął - mówiła Wielowieyska. - Rozpoczął się wtedy, kiedy ktoś przestał wykonywać wyroki Trybunału - podkreśliła.

Opinia Komisji Europejskiej

Od stycznia Frans Timmermans prowadzi dialog z polskimi władzami, którego celem jest zebranie informacji o tym, czy praworządność w Polsce jest zagrożona. W ostatnią środę, po czterech miesiącach kontaktów między Brukselą a Warszawą, Komisja Europejska upoważniła Timmermansa do przyjęcia opinii podsumowującej ten dialog, chyba że do 23 maja nastąpiłby znaczący postęp w kierunku rozwiania obaw Komisji i rozwiązania kryzysu wokół TK.

Polskie władze powinny w ciągu dwóch tygodni odpowiedzieć na opinię Komisji. Jeśli ta nie będzie zadowolona z wyjaśnień i działań na rzecz rozwiązania kryzysu, może wtedy przejść do drugiego etapu procedury ochrony państwa prawa, czyli publikacji zaleceń pod adresem polskich władz, wraz z terminami ich wdrożenia.

DOSTĘP PREMIUM