Prokuratury regionalne przejmują sprawy błędów medycznych. "Nieracjonalna i polityczna akcyjność"

Do 20 czerwca prokuratury regionalne (dawniej apelacyjne) mają przejąć z prokuratur niższego szczebla śledztwa dotyczące błędów medycznych. Chodzi o przypadki śmiertelne. Przejmowanie śledztw to jedna z zapowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Na razie jednak idzie to dosyć powoli, a takich postępowań jest bardzo dużo. - Przejmowanie spraw to polityczna akcyjność. Nieracjonalna - mówi nam doświadczony adwokat.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Ministerstwo sprawiedliwości zapowiadało powstanie odrębnych, wyspecjalizowanych jednostek w prokuraturach regionalnych - działów, które będą się zajmować tylko błędami lekarzy. By sprawy te były rozpoznawane szybciej i przez bardziej doświadczonych prokuratorów wyższego szczebla. Sprawami, w których doszło do śmierci pacjenta mają się więc zająć prokuratury regionalne, a innymi błędami - prokuratury okręgowe. Do tej pory takie postępowania prowadzili śledczy z najniższego szczebla prokuratury, czyli z rejonów.

"Ta zmiana nic nie wniesie, a narobi tylko bałaganu"

Takie słowa słyszymy od jednego z prokuratorów, który prosi o niepodawanie nazwiska. - Przecież sprawy o błędy nie są sprawami trudnymi, prokuratorzy z rejonów się w nich specjalizowali. Tu nie trzeba wielkiej filozofii, by taką sprawę poprowadzić. Przecież prokurator opiera się na opiniach biegłych, czyli fachowców w swojej dziedzinie - mówi prokurator. Jak dodaje, teraz sprawy te trafią do śledczych, którzy walczyli ze zorganizowaną przestępczością, np. wyłudzeniami na miliony złotych. - I zamiast dalej z tym walczyć przesuwa się ich do spraw, których jest bardzo dużo, a nie są skomplikowane. Bo przecież coraz więcej ludzi składa zawiadomienia o błędach, a w podtekście często chodzi im o to, by potem otrzymać jakieś odszkodowanie - słyszymy.

Czy do śmierci pacjenta - w wyniku błędu - nie przyczynił się lekarz?

Pomysł przejmowania takich spraw przez prokuraturę regionalną krytykuje mecenas Andrzej Maleszyk. Miał ich wiele, a prowadził je jako obrońca, broniąc lekarzy, ale też po drugiej stronie - reprezentując pokrzywdzonych. - Decyzja o przeniesieniu tych spraw do prokuratury regionalnej jest nieracjonalna. Odbieram ją jako polityczną akcyjność - mówi adwokat. - Przecież przestępstwa o błędy w sztuce medycznej to przestępstwa z natury rzeczy nieumyślne. I lekarzy, którzy mieli je popełnić, stawia się niejako na jednej linii z przestępcami, którzy tworzą mafię paliwową, wyłudzają VAT czy porywają dla okupu. Bo przecież takimi właśnie sprawami zajmuje się prokuratura regionalna. Czy to jest racjonalne i zasadne? - pyta retorycznie mec. Maleszyk.

"Wąskim gardłem w sprawach o błędy są biegli"

Jak słyszymy, to nie prokuratorzy sprawiają, że sprawy o błąd lekarski ciągną się miesiącami, a nawet latami. - Wąskim gardłem są biegli, na których opinię trzeba niejednokrotnie bardzo długo czekać, bo są obłożeni pracą. Często jest tak, że jedna opinia nie wystarcza, trzeba prosić o kolejną,. A potem jeszcze wzywa się biegłych, robi konfrontacje. To wszystko trwa - mówi adwokat.

Nowe działy, jak chciał minister? Okazuje się, że jednak nie wszędzie

Dla przykładu w Prokuratorze Regionalnej we Wrocławiu nie powstał wcale oddzielny dział, który zajmowałby się błędami lekarskimi ze skutkiem śmiertelnym. "Zaplanowano, że postępowania te będą prowadzone przez prokuratorów wykonujących zadania w Dziale Wizytacji. Wszyscy prokuratorzy wykonujący zadania w tym Dziale są doświadczonymi prokuratorami, z wieloletnim doświadczeniem w prowadzeniu postępowań karnych. Do tej pory w prokuraturze nie było wyspecjalizowanych komórek do prowadzenia tego typu spraw, więc prokuratorzy prowadzili postępowania karne dotyczące różnych przestępstw - w tym też błędów medycznych(...)" - napisała nam w mailu Anna Zimoląg, rzecznik prasowy prokuratury. Jak dodała, obecnie "analizowanych jest kilkadziesiąt najpoważniejszych spraw dotyczących błędów w sztuce lekarskiej pod kątem zasadności ich przejęcia do prowadzenia na poziomie prokuratury regionalnej".

Odrębnego działu nie powołano również w Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie. Kto zajmie się tutaj błędami? W wydziale do spraw przestępczości gospodarczej ustanowiono stanowisko koordynatora, który ma prowadzić i nadzorować te sprawy. Jak przekazał nam Mariusz Chudzik, rzecznik tej jednostki, jest to prokurator doświadczony, chociaż wcześniej nie specjalizował się w postępowaniach dotyczących błędów lekarzy. "Już jednak wiadomo, że będzie podlegał specjalistycznemu szkoleniu" - przekazał nam prokurator Chudzik. W Rzeszowie Prokuratura Regionalna przejęła na razie tylko dwie sprawy.

Tam gdzie działy powstały - ma być w nich też więcej prokuratorów

Samodzielny Dział do Spraw Błędów Medycznych powstał natomiast w Prokuraturze Regionalnej w Krakowie. Jak przekazał nam rzecznik Włodzimierz Krzywicki, to trzyosobowy zespół prokuratorów, który składa się z jednego prokuratora z jednostki regionalnej i dwóch z prokuratur podległych. - Będą oni zajmować się wyłącznie osobistym prowadzeniem spraw karnych tego rodzaju oraz nadzorem nad tego rodzaju sprawami, które prowadzone będą w prokuraturach podległych - informuje prokurator Krzywicki.

W Krakowie oszacowano, że dziś jest około 160 spraw o błędy medyczne, w których doszło do zgonu pacjenta. Z tej puli jeszcze w tym tygodniu wyznaczona zostanie grupa 30-40 spraw, które przejęte zostaną do osobistego prowadzenia w dziale - przekazał nam rzecznik. Warto dodać, że prokuratura nie będzie przejmować spraw na ukończeniu, gdzie ich przejęcie spowodowałoby więcej szkody niż pożytku.

Dobierając do działu brano pod uwagę m.in. "uzdolnienia prokuratorów"

Samodzielny dział powstał również w Warszawie. Jest złożony z trzech prokuratorów, jednak jak przekazała nam Agnieszka Zabłocka-Konopka, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie, liczba śledczych w tym dziale ulegnie zwiększeniu. "Czynności wykonywane przez Prokuratorów w zakresie obejmującym zadania Samodzielnego Działu do Spraw Błędów Medycznych stanowią główną tematykę prowadzonych i nadzorowanych przez Nich spraw, zaś przy podziale czynności uwzględniono kwalifikacje, uzdolnienia i doświadczenie zawodowe poszczególnych Prokuratorów" - informuje pani rzecznik. W Warszawie jak dotąd Prokuratura Regionalna przejęła tylko 8 postępowań.

W Lublinie przejęte sprawy to jak dotąd pojedyncze przypadki. Na razie nie przejmowano spraw zawieszonych, a tych jest zdecydowana większość - są zawieszone, czyli nie prowadzi się w nich działań, bo śledczy czekają na opinie biegłych. W sumie nadających się do przejęcia w Lublinie może być ponad 100 spraw.

Tu też powstał samodzielny dział, w którym jest czworo prokuratorów. Ta liczba, jak zapowiedział w rozmowie z nami rzecznik Prokuratury Regionalnej Waldemar Moncarzewski, ulegnie zwiększeniu. - Każdy z czworga prokuratorów, wykonujących czynności w ramach Samodzielnego Działu IV prowadził i nadzorował postępowania przygotowawcze w sprawach błędów medycznych - przekazał nam rzecznik.

DOSTĘP PREMIUM