"Zidiocenie musi mieć swoje granice! Niech się pan opamięta" - Żakowski ostro do szefa "Uważam Rze Historia"

- Można wzywać do budowania społeczeństwa, w którym będziemy się otaczali drutami kolczastymi. Ale czy naprawdę musimy w Polsce popadać w takie zidiocenie, żeby takie tezy mogły krążyć w poważnych miejscach? - pytał Jacek Żakowski w TOK FM. Publicysta skrytykował tekst Pawła Łepkowskiego "Krajobraz po masakrze w Orlando".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasJacka Żakowskiego oburzył tekst Pawła Łepkowskiego w "Rzeczpospolitej". Publicysta komentuje strzelaninę w Orlando i pisze, że są dane świadczące o tym, że cywile używający broni skutecznie bronią się przed przestępcami, a wskaźniki przestępczości w stanach, w których dostęp do broni jest łatwiejszy, są niższe. - Powszechny dostęp do broni palnej ratuje każdego roku życie kilkuset tysięcy obywateli - pisze autor w "Rz" .

A to nie wszystko.

- Ten tekst jest po prostu załamujący - komentował Jacek Żakowski. - Długi, pokrętny wywód prowadzi do następującego wniosku: Największe poruszenie opinii publicznej budzą masakry dokonywane w szkołach i na uczelniach. Nasuwa się proste pytanie: dlaczego mimo tak częstej powtarzalności podobnych do siebie wydarzeń nikt nie robi nic, ażeby zabezpieczyć szkoły odpowiednim systemem ochrony? Dlaczego szkoły w Charleston, Lafayette, Wirginii czy w Roseburgu, gdzie zginęło w sumie kilkadziesiąt uczniów i studentów nie zatrudniają uzbrojonych pracowników ochrony, mających doświadczenie policyjne? Czemu dyrektorzy szkół lub nauczyciele nie są szkoleni na strzelnicach i nie mają możliwości obrony swojego życia i swoich uczniów na terenie placówek? Dlaczego system wystawia tych ludzi na łaskę lub niełaskę takich zbrodniarzy, jak Chris Harper-Mercer czy Cho Seung-hui?" - cytował Jacek Żakowski w Poranku Radia TOK FM.

- No, proszę państwa. Zidiocenie musi mieć swoje granice! Nieodpowiedzialność redakcji musi mieć swoje granice . Można wzywać do budowania społeczeństwa, w którym będziemy się na co dzień mordowali, zamykali za wysokimi murami. Panie Pawle, niech się pan opamięta. Niech pan się zastanowi, jaką wizję społeczeństwa chce nam pan zaproponować - apelował publicysta.

DOSTĘP PREMIUM