Zaskakujące porównanie posła: TW "Bolek" jak morderca białoruskich cywili?

- Dla niektórych kpt. "Bury" to jest bohater - mówił w TOK FM Jacek Żalek. - Wałęsa też, agent TW "Bolek" jest bohaterem. Relatywizować możemy wszystko - podkreślił.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasNa początku czerwca grupa ukraińskich polityków, duchownych i intelektualistów, w tym m.in. byli prezydenci Leonid Krawczuk i Wiktor Juszczenko oraz patriarcha kijowski i całej Rusi-Ukrainy Filaret, opublikowała list do polskich władz i społeczeństwa zawierający m.in. prośbę o wybaczenie zbrodni na Wołyniu z lata 1943 r. "Zabijanie niewinnych ludzi nie ma usprawiedliwienia" - można tam przeczytać.

"Prosimy o wybaczenie za popełnione zbrodnie i krzywdy - to nasz główny motyw. Prosimy o wybaczenie i tak samo przebaczamy zbrodnie i krzywdy uczynione nam - to jedyne uczucia, które powinny być w każdym ukraińskim i polskim sercu pragnącym pokoju i porozumienia" - piszą Ukraińcy. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) w latach 40. wymordowała podczas rzezi wołyńskiej 60-100 tys. Polaków.

Na list odpowiedzieli politycy PiS. Pod apelem podpisało się ponad dwustu parlamentarzystów partii, zaakceptował go Jarosław Kaczyński. "Problemem jest dzisiejszy ukraiński stosunek do sprawców ludobójstwa dokonanego na Polakach w latach II wojny światowej. W Polsce na poziomie państwowym i samorządowym nie upamiętniamy ludzi, którzy mają na rękach krew niewinnej ludności cywilnej" - napisali politycy.

"Ukraińcy szukają granicy"

- Ukraińcy, którzy czują się zdradzeni przez Europę, szukają swojej nieprzekraczalnej granicy, muru - mówił w Poranku Radia TOK FM Jacek Żalek. Poseł stwierdził, że wynika to z "bezradności i poczucia osamotnienia".

- Tym murem jest postawa tych, którzy tam niezłomnie walczyli mordując. Ta niezłomność w mordowaniu okazała się zwykłym barbarzyństwem, to po prostu było ludobójstwo, nie bójmy się tego - zaznaczał polityk.

- Ale jak mówimy o kapitanie "Burym", nie używamy słowa "ludobójstwo", chociaż zginęło około 100 osób białoruskiego pochodzenia podczas czystki oddziału partyzanckiego w wioskach białoruskich - protestował Jan Wróbel. - mówimy "ohydna, okropna zbrodnia", nie mówimy "ludobójstwo" - zaznaczał. Kpt. Romuald Rajs, ps. "Bury", był jednym z dowódców AK i NZW, "żołnierzy wyklętych". Odpowiedzialny jest za szereg przestępstw polegających na mordowaniu ludności cywilnej, głównie białoruskiej.

"Bolek" jak "Bury"?

- Bo nie miało to znamion ludobójstwa - ocenił Żalek. - Nie chodzi o to, że "Bury" jest nasz? - zastanawiał się prowadzący. - My nie mamy zdrajców, niegodziwych ludzi? - pytał wiceprzewodniczący klubu PiS. - Nie trzeba sięgać aż do takiej dalekiej historii. Możemy przeczytać o naszych "Bolkach", donosicielach, agentach... - mówił.

- Ale chyba nie stawia pan na jednej półce domniemanej, z elementami pewności, sześcioletniej współpracy Lecha Wałęsy z SB z wyczynami kpt. "Burego", który zamordował 100 osób? - upewniał się Wróbel.

- Ale my mówimy o czym innym. Bo teraz się już bawimy, prawda? - pytał polityk. - W internecie wiele osób zapyta "jak może pan zestawić Wałęsę z mordercą?" - stwierdził dziennikarz. - Dla niektórych to jest bohater - odparł Żalek. - Wałęsa też, agent TW "Bolek" jest bohaterem. Relatywizować możemy wszystko - podkreślił.

"Tak jak komando SS..."

Według Żalka Ukraińcy w stosunku do UPA "mają poczucie, że ktoś o nich walczył, poświęcił się". - Nieważne, co tam się stało. To było kiedyś polskie, teraz jest "nasze", to są ich bohaterowie - mówił. - Mamy wtedy obowiązek powiedzieć: to nie są bohaterowie. Tak jak komando SS to nie byli bohaterowie, to byli zwykli zbrodniarze - dodał Żalek.

- Powinniśmy zwracać uwagę, że nie tak się buduje patriotyzm. Złe wzorce mogą ich doprowadzić do złych czynów. Tak samo w Polsce nie powinniśmy się wzorować na "Bolkach", tylko na bohaterach "Solidarności" - podkreślił poseł.

- Tak samo powinniśmy dostrzegać, że jeśli podczas II wojny światowej były nadużycia, to powinniśmy je tak samo potępiać - mówił Żalek.

DOSTĘP PREMIUM