Radny ze Świdnika nazwał Szydło "nędznym błaznem". Prokuratura: znikoma szkodliwość społeczna

Nie będzie dochodzenia w sprawie nazwania premier Beaty Szydło "nędznym błaznem". Takich słów użył radny ze Świdnika w swoim wpisie na Twitterze. Prokuratura uznała, że co prawda do przestępstwa doszło, ale z niską szkodliwością społeczną tego czynu. Stąd taka decyzja.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasChodzi o wpis, który pojawił się trzy miesiące temu na Twitterze. Jakub Osina, wieloletni radny ze Świdnika, dziś członek zarządu powiatu świdnickiego pod wpisem premier Beaty Szydło dotyczącym programu 500 plus napisał "@BeataSzydlo jesteś nędznym błaznem, który szkodzi Polsce".

Naganne, ale debata publiczna jest jaka jest

Śledczy uznali, że w przypadku tego konkretnego wpisu można mówić o przestępstwie dotyczącym znieważenia funkcjonariusza publicznego, a to przestępstwo zagrożone karą grzywny, a nawet więzienia.

Ale - jednocześnie - stróże prawa okazali swoistą łaskawość dochodząc do wniosku, że wpis cechuje się znikomą szkodliwością społeczną. - Prokurator uznał, że niewątpliwie przyjąć należy, że naganne i nielicujące z powagą pełnionej funkcji było użycie tych słów na portalu społecznościowym. Jednakże musimy zwrócić uwagę również na poziom naszej debaty politycznej , co tutaj niewątpliwie ma znaczenie. W związku z tym prokurator uznał, że użyte sformułowania nie były na tyle obraźliwe, by prokurator miał podstawy do wszczęcia dochodzenia - mówi prokurator Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Jak mówi nam rzeczniczka prokuratury, śledczy wzięli też pod uwagę przeprosiny. - Zważyć należy również na przeprosiny, które autor wpisu zamieścił również na tym portalu społecznościowym - mówi Kępka.

Nie żałuję, choć to nie było eleganckie

Sam radny Jakub Osina mówi reporterce TOK FM , że swojego wpisu absolutnie nie żałuje, choć nie był on zbyt elegancki. - To jest jednak tylko kwestia formy, natomiast przekaz taki, jaki zamieściłem, czyli, że ten rząd szkodzi Polsce - dalej w stu procentach podtrzymuję. I tak naprawdę, z każdym dniem przekonujemy się, jak bardzo - mówi Osina.

Decyzja o odmowie wszczęcia dochodzenia oznacza, że radnemu nie grozi za wpis żadna kara, w tym np. grzywna.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM