Dorn o skoku PiS na stołki PiS: Nie jest tak, że wszyscy to idioci. Ale ci głupsi przykleją się w cieniu

Ludwik Dorn bezlitośnie wypunktował "dobrą zmianę" w państwowych spółkach.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasLudwik Dorn, były wicepremier, w rozmowie z Karoliną Lewicką wyjaśnił mechanizmy działania PiS. - Nastąpi szturm na istotne pozycje w administracji rządowej i w spółkach Skarbu Państwa - zauważył były polityk PiS.

Szturm już nastąpił, bo w spółkach skarbu państwa wymieniana jest nie tylko najwyższa kadra kierownicza, ale i pracownicy niższych szczebli. Dorn ironizował, że wcale to nie oznacza końca świata. - Nie może być tak, że wśród zwolenników PiS są sami idioci. Jest ich sporo, ale są też inteligentni oportuniści, którym odblokuje się możliwość kariery - stwierdził w TOK FM polityk.

Skomplikowana matematyka Dorna

Czy Dorn nie boi się, że do władzy dojdą ludzie niekompetentni? - Jeżeli się mianowało dziesięć osób, co do których nie ma pewności, że są dobrze przygotowane do pełnienia swoich obowiązków, to z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że trzy-cztery się sprawdzą. Zostaje sześć osób, trzy z nich to będą osoby głęboko niekompetentne. Jednego-dwóch z fanfarami wymienimy, pokazując, że niekompetentnych usuwamy, a czterech pozostałych zachowamy, bo nikt tego nie dokumentuje, nikt tego nie opisuje. Uwaga opinii publicznej skupi się na tych dwóch ciężkich idiotach, którzy uzyskali wysokie stanowiska, a potem po roku zostali z tych stanowisk usunięci - uważa Dorn.

Więcej korupcji?

- To jest normalny mechanizm rozładowywania negatywnych konsekwencji rewolucji kadrowych w oczach opinii publicznej. To jest nadzieja, że ludzie będą sobie myśleć: gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Tutaj dobrali trochę z idiotów, ale tych idiotów cofnęli - dodał.

Dorn przewiduje też rozkwit korupcji. - Znaczna część tych oportunistów i ludzi niekompetentnych jedno będzie wiedziała: być może nie jesteśmy tutaj na zawsze, więc trzeba sobie wypchać materacyk, na którym się wyląduje, jak przyjdzie kolejna ekipa i nas wykopie - powiedział b. polityk PiS.

Według Dorna najgorsze co nasz czeka to wymiana elit w obszarze gospodarki i administracji, bo tam szkody są widoczne w najkrótszym wymiarze czasu.

DOSTĘP PREMIUM