Prof. Izdebski: Unikajmy rozstań "po polsku" z praniem brudów w sądzie i wśród przyjaciół

Seksuolog prof. Zbigniew Izdebski mówił w audycji Dobry Seks o tym, co zmieniło się od wydania "Sztuki kochania" Wisłockiej. - Żyjemy coraz dłużej, dlatego bardzo ważne jest przywiązywanie szczególnej roli do wyboru partnera czy partnerki w życiu - podkreślał.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas- W Polsce nigdy nie było rewolucji seksualnej, ale wydanie "Sztuki kochania" było przełomem w naszej rzeczywistości - mówi prof. Zbigniew Izdebski w rozmowie z Anną Grzywacz w audycji Dobry Seks . Od premiery książki Michaliny Wisłockiej minęło już 40 lat. Jak od tego czasu zmieniła się seksualność Polaków?

Seksuolog uważa, że nastąpiła zmiana relacji w związkach, zmieniają się również ich typy. - Coraz więcej osób dokonuje świadomego wyboru, że nie formalizujemy związku - twierdzi Izdebski. Jednocześnie podkreśla, że wielu Polaków w dalszym ciągu ma bardzo zawężoną wizję tego, czym tak naprawdę są związki partnerskie. - Żyjemy w kraju, gdzie jest bardzo małe zrozumienie dla tej idei - zaznacza.

- Kiedy w Polsce mówimy o legalizacji związków partnerskich, to przede wszystkim kojarzy nam się to ze związkami jednopłciowymi. Tymczasem związki partnerskie w innych krajach to związki ludzi zarówno hetero- jak i homoseksualnych - tłumaczy Izdebski. - We Francji zdecydowana większość osób heteroseksualnych wchodzi w związki partnerskie. Ważne, by zrozumieć, że to zupełnie inna formuła prawna. Możemy w ten związek formalnie wejść, ale możemy też się z niego znacznie łatwiej wycofać - dodaje.

"Robimy się coraz bardziej asertywni"

Stajemy się coraz bardziej odporni na presję otoczenia i chętniej przejmujemy zachodnie modele życia. To kolejna zmiana w życiu miłosnym naszych rodaków. - 56 proc. Polaków decyduje się na życie w pojedynkę, bo uważa, że w ich otoczeniu nie ma odpowiedniej dla nich osoby - mówi seksuolog. - Kiedyś większa grupa kobiet niż mężczyzn mówiła, że ulegała presji otoczenia, mając poczucie, że nie wypada żyć w pojedynkę - podkreśla.

- Kiedy zbliżały się święta, czas spotkań rodzinnych, nasi dziadkowie, rodzice, bliscy pytali: "Kiedy wyjdziesz za mąż?", "Kiedy pojawią się dzieci?". I ta presja powodowała, że niektórzy na siłę decydowali się na związek - tłumaczy Izdebski. - Nie uwolniliśmy się od tego całkowicie, ale robimy się coraz bardziej asertywni - dodaje.

"Unikajmy rozstań 'po polsku'"

Bardziej liberalne podejście do związków sprawiło, że coraz więcej Polaków decyduje się na rozwód. Seksuolog podkreśla, jak ważna jest kultura rozstania. - Musimy starać się za wszelką cenę zamknąć związek w sposób kulturalny. Unikajmy rozstań "po polsku", w których pierzemy brudy jak możemy, nie tylko w sądzie, ale też w gronie znajomych i przyjaciół, wprowadzając ich w zakłopotanie - argumentuje.

-Żyjemy coraz dłużej, dlatego bardzo ważne jest przywiązywanie szczególnej roli do wyboru partnera, partnerki w życiu. Coraz częściej będziemy też dokonywali zmian - uważa prof. Izdebski.

Czytaj więcej na blogu audycji >>>

DOSTĘP PREMIUM