"Dlaczego słowa Franciszka o uchodźcach miałoby wywołać zgrzyty? Polska wielokrotnie pomogła potrzebującym"

- To, że nie chcemy, by UE dyrygowała naszą polityką imigracyjną, to nasze święte prawo - tak Marek Jurek odpowiadał w TOK FM na pytania o nieprzejednane stanowisko rządu ws. uchodźców. Były marszałek Sejmu nie należy do tych, którzy martwią się, że papież Franciszek podczas ŚDM przypomni polskim politykom, że chrześcijanin powinien mieć serce otwarte dla potrzebujących.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas - Problem uchodźców jest niezwykle zideologizowany i politycznie eksploatowany. Papież pokazuje ludzi wymiar tego problemy, na który musimy być zawsze otwarci. Nie wiem, dlaczego mówienie w Polsce o uchodźcach miałoby wywoływać zgrzyty... Polska w trakcie ponad 25 lat pomagała potrzebującym, choćby imigracji czeczeńskiej. A że nie chcemy, by naszą polityką imigracyjną dyrygowała UE, to nasze święte prawo - mówił Marek Jurek w TOK FM.

Były marszałek Sejmu, w rozmowie z Maciejem Zakrockim, podkreślał, że media eksponują wypowiedzi papieża, w których wzywa do pomocy potrzebującym, ale milczą, gdy Franciszek mówi coś "niespecjalnie poprawnego politycznie".

- Na przykład przemilczano papieską ocenę Arabskiej Wiosny. A Franciszek ocenił, że Zachód popełnił dużo błędów.

Marek Jurek wszystkich, których ujęła wrażliwość papieża na problemy społeczne czy pokoju, przekonywał w TOK FM, że Franciszek nie mówi niczego, czego Kościół nie mówił 100-200 lat temu.

DOSTĘP PREMIUM