Publicyści podsumowują rok Dudy: Absolutnie fatalnie. Naród jest podzielony jak nigdy

- Powiem brutalnie. Mam poczucie głębokiego zażenowania i wstydu - powiedział Wiesław Władyka z „Polityki”. Oto, jak publicyści Poranka podsumowują rok prezydenta Andrzeja Dudy.

Tomasz Lis: ''Oceniam tę prezydenturę absolutnie fatalnie. Niemal w każdej kategorii.

Polityka. Naród jest podzielony jak nigdy wcześniej. Także za sprawą nieszczęsnych wypowiedzi prezydenta Dudy. Prezydent ma być pierwszym strażnikiem konstytucji. A był pierwszym łamaczem konstytucji. Prezydent Duda obiecywał wielki dialog z Polakami, nad każda ustawą. Słynny numer z panem Kamińskim i ułaskawieniem.

Polityka zagraniczna. W spadku po poprzednikach spadł mu szczyt NATO. Andrzej Duda kontynuował tu wyznaczoną wcześniej linię. Ale drugiego takiego szczytu za tej kadencji nie będzie, bo nikt tej władzy takiego szczytu nie podaruje.

Zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi. Każdy wie, że prezydent Duda realnym zwierzchnikiem nie jest. Jest nim Antoni Macierewicz.

No i ostatnie: Jest psychicznie absolutnie zależny od Jarosław Kaczyńskiego. Parę razy - że tak powiem - skrzywił usta, jakiś gest brwiami wykonał. Ale dostał szybko po łapkach, tyle było jego niezależności. Jest genetycznie niezdolny do samodzielności. 

Wiesław Władyka: 'Powiem brutalnie. Mam poczucie głębokiego zażenowania i wstydu. Głębokiego wstydu, że muszę oglądać takie zachowania prezydenta. Obama przy naszym prezydencie mówi o stanie demokracji, a prezydent ma minę zastraszonego dzieciaka. Czy prezydent ma szanse wybrnąć z tego? Moim zdaniem nie. Ta prezydentura nie jest już do odbudowania.

Tomasz Wołek: 'Spójrzmy na poprzedników. Wałęsa, Kwaśniewski i Komorowski - to były jakieś prezydentury. Ta jest nijaka. Prezydent z żadnej z ról przypisanych temu stanowisku się nie wywiązuje.

DOSTĘP PREMIUM