Spotkanie papież-Hollande. Skandale pedofilskie zejdą na dalszy plan? Na tapecie teraz islam i... katolicy

Prezydent Francji spotyka się z papieżem Franciszkiem. Co będzie w agendzie? - zastanawia się prof. Arkadiusz Stempin.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasKiedy dziś popołudniu za socjalistycznym prezydentem Francji François Hollandem zamkną się ciężkie drzwi biblioteki watykańskiej, usłyszy on od swojego gospodarza, papieża Franciszka, słowa bratniego wsparcia.

Terrorystyczne zamachy sprzed miesiąca pogorszyły nastroje w kraju, nękanego przecież gospodarczą stagnacją i wysokim bezrobociem. A brutalny mord księdza Jacquesa Hamela, któremu w dniu inauguracji ŚDM w Krakowie, w odległym o 1400 km kościele Saint-Étienne-du-Rouvray terroryści spod znaku ISIS odcięli przy ołtarzu głowę, wstrząsnęło Francją, w tym szczególnie niewielką jej katolicką społecznością.

Ta kurczy się coraz bardziej pomimo heroicznych wysiłków obydwu poprzedników urzędującego obecnie pontifeksa. Nad Rodanem i Sekwaną świątynie idą pod młotek lub są zamieniane na galerie wystawowe i muzea. Sukcesywnie też spada liczba wiernych i księży - wakat w niewielkiej normandzkiej parafii był właśnie inspiracją dla 85-letniego księdza Hamela, by pomimo przejścia na emeryturę kontynuować kapłańską posługę.

Do sekularyzacji kraju przyczynia się sam prezydent kraju, który od chwili przejęcia urzędu (2012) systematycznie pomniejsza i tak skromną chrześcijańską aksjologię. Kolejne ustawy wprowadziły do przestrzeni prawnej jednopłciowe małżeństwo, zezwoliły na przeprowadzanie badań na komórkach macierzystych, zliberalizowały prawo aborcyjne i prawo o eutanazji. Przez ponad pół roku trwały szkodzące wizerunkowi francuskiego Kościoła zapasy Pałacu Elizejskiego ze Stolicą Apostolską o nominację homoseksualnego dyplomaty Laurenta Stefaniniego na ambasadora Republiki Francuskiej przy Watykanie. Prezydencki nominat do czerwoności rozpalał konserwatywnych kardynałów Rzymskiej Kurii, kiedy na uroczystościach pojawiał się ze swoim partnerem. Jeszcze w 2007 roku z tej samej przyczyny Watykan odrzucił kandydaturę innego dyplomaty Kuhn-Delforge'a. W 2015 roku papież Franciszek przyjął Stefaniniego na audiencji, ale podtrzymał swoje "nie" dla akredytacji.

Delikatna sprawa, szczególnie w kontekście wypowiedzi papieża o tolerancji i szacunku dla osób homoseksualnych. Po tej papieskiej audiencji prezydent Hollande demonstracyjnie potwierdził nominację Stefaniniego. Dezawuowany jednak przez Watykan dyplomata, musiał być na oficjalnych uroczystościach reprezentowany przez swojego zastępcę. Ostatecznie francuski prezydent ustąpił i po 18 miesiącach wakatu nominował na swojego przedstawiciela w Watykanie dotychczasowego ambasadora w Kanadzie, (żonatego i ojca dwójki dzieci), Philippe Zellera.

To on obok ministra spraw wewnętrznych Bernarda Cazeneuve będzie mu towarzyszyć na dzisiejszym spotkaniu z Głową Kościoła Katolickiego. Nieprzypadkowo też obecny prezydent nie przyjął jeszcze oferowanego przez papieża Benedykta tytułu kanonika papieskiej bazyliki na Lateranie.

Ten honorowy zaszczyt od 1604 roku przysługiwał królom francuskim, kiedy to Henryk IV z Nawarry ze słynnym powiedzeniem "Paryż wart jest mszy", dokonał konwersji na katolicyzm (1593). Po upadku francuskiej monarchii tytuł przeszedł na prezydentów republiki. W ostatnich latach przyjęli go kolejno Charles de Gaulle, Valéry Giscard d'Estaing, Jacques Chirac i Nicolas Sarkozy.

Prezydent Hollande poszedł natomiast śladami dwójki innych swoich poprzedników, Georges Pompidou i Françoisa Mitterranda. Relacje na linii Pałac Elizejski - Pałac Św. Damazego w Watykanie mocno nadwyrężyła sprawa kardynała Philippe Barbarin arcybiskupa Lyonu, noszącego honorowy tytuł Prymasa Galii (Francji).

65-letni dziś hierarcha miał ukrywać delikt molestowania na obozie szkolnym w Biarritz w 1990 roku 16- letniego chłopca przez księdza z jego diecezji Jerpe'a Billiouda. W 2009 roku ofiara, (dziś wysoki rangą urzędnik ministerialny), zwróciła się do organów sprawiedliwości. Kardynałowi Barbarin prokurator postawił zarzut niepoinformowania o przestępstwie organów ścigania. Ofiara przestępstwa spotkała się z hierarchą. Ten poinformował ją, że zna szczegóły sprawy i że podległy mu duchowny był już karany za ekshibicjonizm. Kardynał przeprosił ofiarę w imieniu księdza-pedofila. Nie suspendował jednak księdza Billiouda i nie odsunął go od pracy z młodzieżą.

We Francji wybuchł skandal. Premier Manuel Valls w świetle jupiterów zażądał od kardynała przyjęcia odpowiedzialności za swój czyn. Co miał na myśli, wyjaśniła sekretarz stanu Juliette Meadel, która zażądała ustąpienia hierarchy. Do pałacu arcybiskupiego w Lyonie wkroczyły prokuratura i policja.

Konferencja episkopatu Francji podzieliła się w tej sprawie. Ustami swojego przewodniczącego zdecydowanie ujęła się za ofiarą. Natomiast kardynał Paryża, André Vingt-Trois, wsparł Barbarina, oświadczając, że "ten uczynił wszystko w walce z pedofilią w swojej diecezji". Inkryminowany purpurat zdecydowanie odrzucił zarzuty, tłumacząc, że nikogo nie krył, a większość przypadków molestowania nieletnich ulegała przedawnieniu, nim on się o nich dowiedział. W maju tego roku papież Franciszek wezwał go do Watykanu. Przed dwoma tygodniami prokuratura zawiesiła postępowanie.

Konwergencja między dzisiejszymi rozmówcami objawia się także w zagadnieniach walki z terrorem, ale nie islamem - papież Franciszek jasno się wypowiedział, rozróżniając między wyznawcami islamu a terrorystami spod znaku ISIS. Stanowisko jak najbardziej odpowiadające francuskiej racji stanu, skoro nad Sekwaną żyje 5 milionów muzułmanów.

Można też przypuszczać, że jednym z wątków dzisiejszej rozmowy będzie ewentualna beatyfikacja księdza Hamela. Tym bardziej, że wyniesienie na ołtarze męczennika sugeruje arcybiskup Dominique Lebrun, ordynariusz Rouen, diecezji z której pochodził zmordowanych duchowny.

Prezydent Hollande potrzebuje wsparcia także od katolików w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, którym naturalnie jest bliżej do impulsywnego Nicolasa Sarkozy'ego. Były prezydent i murowany za rok pretendent do Pałacu Elizejskiego spotkał się z papieżem Franciszkiem w marcu tego roku. Prezydent Hollande przed dzisiejszą audiencją pochyli więc głowę w narodowym kościele francuskim w Wiecznym Mieście "San Luigi dei Francesi" w pobliżu kultowej Piazza Navona, by oddać hołd ofiarom islamskiego terroru.

DOSTĘP PREMIUM