"Nie widzę powodów do rezygnacji. Postulat PiS to hipokryzja"

- Odkąd prokuratura zajęła się prof. Rzeplińskiem, to uważam, że każdemu w każdym momencie może postawić zarzuty. Prokuratura jest absolutnie zależna od polityków - mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz w TOK FM. Prezydent Warszawy zdecydowała o dyscyplinarnych zwolnieniach urzędników i wstrzymaniu reprywatyzacji, do czasu uchwalenia tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Hanna Gronkiewicz-Walt zapowiedziała w TOK FM, że PO złoży we wrześniu projekt regulacji, które rozwiążą problem reprywatyzacji.

Prezydent Warszawy nie widzi powodów do ustąpienia ze stanowiska. - Trzeba wyjaśnić proces reprywatyzacyjny i nie widzę powodów, by ustępować z powodu działań, które miały miejsce także w czasie rządów PiS w stolicy. To byłoby politycznie wygodne dla PiS - mówiła w "Poranku Radia TOK FM".

Dla Gronkiewicz-Waltz postulaty PiS w sprawie jej dymisji "to hipokryzja".

Wiceszefowa PO zdania nie zmieni i zgodnie z deklaracją sprzed dwóch lat, w wyborach nie wystartuje. - Po 12 latach jest czas na zmianę. I nie ma to żadnego związku z reprywatyzacją.

Polityczna prokuratura

Prezydent Warszawy liczy się z tym, że w sprawie reprywatyzacji może usłyszeć prokuratorskie zarzuty. Ale jak ocenia, byłoby to działanie polityczne. Bo innych podstaw nie ma.

- Za rządów PiS było tyle samo kontrowersyjnych zwrotów. Na moją głowę się sypią się gromy, za zwroty z tamtych czasów - np. za budynek przy ul. Nabielaka. A to za czasów PiS zwrócono ten budynek, w którym mieszkała pani Jolanta Brzeska

Gronkiewicz-Waltz zapewnia, że jest pierwszym prezydentem Warszawy, który ma sukcesy dotyczące reprywatyzacji. Bo to dzięki PO została uchwalona tzw. mała ustawa reprywatyzacyjna, która wejdzie w życie 17 września. A pierwszy projekt ustawy w sprawie reprywatyzacji złożyła w 2008 roku.

Sama nie ma sobie nic do zarzucenia, ale po przeprowadzeniu kwerendy dotyczące wieloletnich działań uznała, że dyscyplinarnie zwolni trzech urzędników Biura Gospodarki Nieruchomościami. Uważa, że biuro powinno zostać rozwiązane.

- Do czasu uchwalenia tzw. dużej ustawy wstrzymane będą wszystkie zwroty - zapowiedziała w TOK FM.

Prezydent stolicy przekonuje, że 80 proc. zwrotów dotyczy spadkobierców, a tylko pozostałe 20 proc. to sprawy w które zaangażowani są handlarze roszczeń.

DOSTĘP PREMIUM