Minister zapewnia: Nie ma mowy o cyberataku. Dane PESEL nie były przedmiotem handlu

Prokuratura sprawdza, czy w sprawie pobierania blisko 1,5 mln danych z bazy PESEL doszło do złamania prawa. Szefowa resortu cyfryzacji, uspokaja, że nie ma mowy o żadnym "wycieku ani cyberataku". - Wiemy, że te dane nie wypływały do komorników, to jest dobra nowina - mówiła min. Streżyńska w TOK FM.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Szefowa ministerstwa cyfryzacji podkreśla, że szybka reakcja na bardzo dużą liczbę "ściągnięć" danych, nie byłaby możliwa, gdyby nie obowiązujące od niedawna procedury.

- To że zauważyliśmy ten nienaturalny ruch jest efektem ustanowienia przez nas podstawowej struktury cyberbezpieczeństwa. System zadziałał, ludzie zareagowali - mówiła Anna Streżyńska w audycji " Pierwsze Śniadanie w TOK-u ".

Przypomnijmy, informacja że mogło dojść do wielkiego wycieku danych z bazy PESEL pojawiła się pod koniec sierpnia.

- Rolą naszego ministerstwa jest dmuchać na zimne. Nie ujawnialiśmy postępowania w sprawie poboru danych. Nie myśmy wytworzyli niepokój, jaki powstał - zapewniała w TOK FM.

Doniesienia, które pojawiły się w mediach, spowodowały duży napływ wniosków od osób, które chciały dowiedzieć się, czy ktoś pobierał ich dane. - Był dzień, kiedy wniosków było tysiąc. Teraz zainteresowanie spadło - poinformowała minister.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM