Moody's drugi raz nam nie daruje? Eksperci spodziewają się obniżenia ratingu [EKG]

- Wydaje mi się, że Moody's mógłby nie obniżyć ratingu tylko dlatego, że lubią ministrów Szałamachę i Morawieckiego - ironizował w "EKG" Bogusław Grabowski. Były członek RPP zapewnia, że "trzęsienia ziemi nie będzie", ale konsekwencje obniżenia oceny polskiej gospodarki odczujemy wszyscy. - Będzie pan płacił więcej podatków albo będzie miał pan o jedną autostradę mniej - odpowiadał na pytanie Macieja Głogowskiego.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas W maju agencja Moody's zdecydowała, że oceny Polski nie obniży, ale zmienił - ze stabilnej na negatywną - perspektywę ratingu. W piątek po południu agencja Moody's ma ogłosić ocenę wiarygodności Polski i wszystko wskazuje na to, że tym razem ją nam obniży.

Jak ocenia Bogusław Grabowski, głównym powodem do obniżenia oceny jest niekończący się konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego.

- W żadnym normalnym kraju nie zmienia się, co kilka miesięcy, ustawy na niekonstytucyjną. Mamy też projekt budżetu, który - delikatnie mówiąc - jest jak chodzenie po linie. Kiedy rating podtrzymano, pojawił się argument dotyczący wieku emerytalnego, bo jeszcze nic nie było wiadomo. Teraz sytuacja jest jasna: rząd poparł prezydencki projekt dotyczący obniżenia wieku emerytalnego. To krok w bardzo niedobrą stronę, z punktu widzenia ratingu.

Wszyscy stracą

Goście magazynu "EKG" podkreślają, że ewentualna obniżka ratingu oznacza duże kłopoty. - Trzęsienia ziemi nie będzie, ale będzie to zsuwanie się polskiej gospodarki po równi pochyłej - ocenia Grabowski.

Trzeba liczyć się m.in. ze spadkiem popytu na polskie obligacje, osłabienie złotego, co wpłynie na wyższe raty kredytów walutowych, zmniejszeniem inwestycji zagranicznych.

"Z szacunkiem odnosimy się do ratingów, ale jednocześnie robimy swoje. Uważamy, że mamy jeden z najniższych długów w UE, zarówno w gospodarce prywatnej, jak i długu publicznego. Myślę, że również tę stabilność finansową agencje ratingowe docenią, jeśli nie teraz, to docenią już wkrótce" - mówił podczas Forum Gospodarczego w Krynicy Mateusz Morawiecki.

Wicepremier i minister rozwoju uspokajał nastroje, przypominając, że obniżenie wiosną ratingu przez agencję Standard&Poor's z "A-" do "BBB+", nie przyniósł "bardzo zauważalnych konsekwencji".

DOSTĘP PREMIUM